Vulcan powraca na RIAT
Po rocznej przerwie jednym z uczestników tegorocznych pokazów lotniczych Royal International Air Tattoo będzie …
Po rocznej przerwie jednym z uczestników tegorocznych pokazów lotniczych Royal International Air Tattoo będzie …
Chociaż największe europejskie pokazy lotnicze odbędą się dopiero w lipcu, to znamy już pierwszych gości, którzy oficjalnie potwierdzili uczestnictwo w imprezie. Chodzi o Szwajcarów i ich Patrouille Suisse, F/A-18 i Pumę.
Royal International Air Tattoo to bez wątpienia jedne z najlepszych pokazów lotniczych na świecie. Jak przewidywałem w zeszłorocznej relacji: RIAT w 2012 roku zawiesił sobie poprzeczkę tak wysoko, że w tym roku musiał ją obniżyć. Ale co z tego? Przy całym tegorocznym nagromadzeniu wspaniałych imprez lotniczych na Starym Kontynencie, minionych i nadchodzących – Kecskemét, Volkel, Radom – pokazy w Fairford i tak urywały głowę. Niskie chmury w sobotę sprawiły, że pierwszego dnia część samolotów musiała zaprezentować okrojony pokaz, tak zwany niski lub średni, ale już niedziela – gdy pogoda była tradycyjnie lepsza – okazała się pierwszorzędną ucztą. Gratulacje należą się nie tylko uczestnikom, ale też organizatorom – w tym roku nic nie straciły aspekty interesujące miłośników lotnictwa, za to większy nacisk położono na uprzyjemnianie życia rodzinom z dziećmi.
Kilka najbliższych dni będzie niezwykłych dla miłośników lotnictwa. W weekend w Fairford odbędą się największe wojskowe pokazy lotnicze na świecie Air Tattoo, a od poniedziałku w Farnborough rozpoczną się największe na świecie targi przemysłu lotniczego i kosmicznego. Będziemy tam i my!