Chińskie wojsko kręci filmy
Niedawno pisaliśmy o powiązaniach między Hollywoodem a Pentagonem. Chińskie siły zbrojne poszły o krok …
Niedawno pisaliśmy o powiązaniach między Hollywoodem a Pentagonem. Chińskie siły zbrojne poszły o krok …
Według władz Korei Północnej za plagą węży i patyczaków, która dotknęła pewne części kraju, …
Na granicy między obydwoma państwami koreańskimi doszło do kolejnej eskalacji w działaniach na megafony …
W 1933 roku władzę w Niemczech obejmuje Adolf Hitler. Od tego momentu całokształt życia państwa i obywateli zostaje ściśle podporządkowany zbrodniczej ideologii narodowego socjalizmu. Również w sferze kultury starano się wykorzystać wszystkie zjawiska mogące przyczynić się do realizacji nazistowskich celów.
Tak się jakoś złożyło, że trafiają do mnie ostatnio przede wszystkim książki ściśle naukowe w każdym tego słowa znaczeniu. Naukowe, a więc nie popularyzatorskie. Naukowe, a więc obszernie korzystające ze źródeł i badań własnych autorów. Naukowe, a więc niebędące lekkimi lekturami. Książka Eugeniusza Cezarego Króla również zalicza się do tego grona.
Książka, którą mam przyjemność opisywać tym razem, pojawiła się na rynku nakładem wydawnictwa „Znak”, co znaczy, że jakość materiału, czcionka, korekta, wszystko, za co bezpośrednio odpowiada wydawca, jest bez zarzutu.
Tego majowego dnia, 1933 roku, pogoda była pochmurna. Nawet trochę mżyło. Mimo tego na wiec zorganizowany przez nazistów przybyły tłumy. Na wiecu miał wystąpić sam Hitler. Wówczas już kanclerz Niemiec. Na razie jednak przemawiał Goebbels. Mówił już długo. Powtarzał wciąż te same hasła i slogany.