Odkrycie Nowego Świata przez Krzysztofa Kolumba zrewolucjonizowało dotychczas panujące poglądy na świat. Rozpowszechnieniu się sensacyjnych informacji o odkryciu zamorskich krain niebawem zaczęła towarzyszyć istna żądza pieniądza – słabość cesarzy, królów, kupców, szlachciców, żeglarzy i zwykłych ludzi pragnących wyrwać się z marazmu codziennego życia. Rozpoczął się kilkusetletni okres kolonializmu, który pozwolił maleńkiej Europie dojść po trupach wielu autochtonicznych imperiów, królestw i tym podobnych związków państwowych do pozycji pozwalającej decydować o kierunku rozwoju całego globu.

Dzieło amerykańskiego pisarza i filmowca Kima Macquarriego przenosi nas w czasy, gdy do granic rozkwitającego władztwa Huayna Cápaca przybywają okręty Hiszpanów pod dowództwem Francisca Pizarro i Diega de Almagro. Nieliczni, lecz ambitni konkwistadorzy kierowani żądzą bogactwa, zaszczytów i sławy w niecałe pół wieku ujarzmią dziesięciomilionowe imperium, po którym zostały nam jedynie nieliczne przekazy pisemne i ustne oraz najtrwalsze świadectwa dawnej świetności państwa Inków – ruiny, w tym najsłynniejszego obiektu, Machu Picchu.

Książka Macquarriego zawiera jednak „drugie dno” w postaci iście fabularnej kroniki dwudziestowiecznego wyciągania historii Inków przez amerykańskich badaczy, którzy dzięki wysiłkowi podjętemu w Peru zdobyli światową sławę – przyczyniając się choćby do odkrycia Machu Picchu (Hiram Birgham w 1911 roku) bądź ruin ostatniej stolicy zaginionego w amazońskiej puszczy Zbuntowanego Królestwa Inków (Gene Savoy w 1965 roku). Słowem, praca włożona w przygotowanie „Ostatnich dni Inków” przedstawia upadek wielkiego i prężnego imperium ciągnącego się wzdłuż Andów, zawierając nie tylko samą konkwistę, ale i odkrywanie „na nowo” historii Inków w XX wieku.

Amerykanin dogłębnie analizuje motywy postępowania autochtonów i Europejczyków, w twórczy sposób stawiając tezy na temat niewyjaśnionych bądź wywołujących spory wśród badaczy kwestii. Co prawda zmuszony jest opierać się na nielicznych źródłach, niespisanych przez świadków opisywanych wydarzeń, głównie pochodzenia hiszpańskiego. Mimo wszystko obficie je cytuje, tworząc niezwykły klimat. To, czego nie udaje się rozwikłać, odnosząc się do źródeł pisanych, udaje się autorowi dzięki analizie najnowszych wyników prac archeologicznych.

„Ostatnie dni Inków” nie odnoszą się jedynie do opracowania polityczno-militarnego. Dużą zaletą jest budowanie otoczki społeczno-gospodarczo-dyplomatycznej, która w połączeniu ze szkieletem faktograficznym umożliwia w pełni ukazanie niezwykłej historii podboju państwa Inków.

Drugą, integralną częścią składową książki są rozdziały poświęcone niezwykłym osobom, które wydobyły na światło dzienne pozostałości inkaskiej kultury. Autor nie omieszka przybliżyć nam życiorysów tych nietuzinkowych badaczy oraz kulisów ich wypraw w niedostępne zakątku Peru.

Kim Macquarrie stworzył epicki obraz ostatnich lat rozkwitu państwa Inków i dziejów jego ostatecznego upadku. Przybliża zarówno obraz Hiszpanów, jak i miejscowych, kładąc nacisk na przedstawienie zawiłych relacji między poszczególnymi kulturami. Książka Amerykanina przeznaczona jest dla każdego, kto pragnie wybrać się w czasy hiszpańskiej konkwisty. Popularnonaukowy styl, duża dynamika i fabularne opisy pozwalają czerpać wielką przyjemność z lektury. Autorowi, przy zachowaniu kontekstu historycznego, udało się stworzyć dzieło trzymające w napięciu do ostatnich stron. Może czasem brakuje trochę obiektywizmu w stosunku do Hiszpanów, przedstawionych zwykle jako niepohamowani szabrownicy, którym przeciwstawia szlachetnych, choć nieprawdopodobnie naiwnych Inków.

Dom Wydawniczy Rebis, który wydaje w szerokiej gamie książek historycznych również przedstawiające dzieje niezwykłych podróży, odkryć, podbojów dalekich lądów po raz kolejny nie zawiódł Czytelników. Cechą charakterystyczną książek z serii „Historia” jest wysokiej jakości wykonanie. Tak więc otrzymujemy znakomitą książkę w znakomitej, twardej oprawie z obwolutą, o białym papierze i optymalnej wielkości druku. Dużą wartość przedstawiają zamieszczone w książce mapy, ilustracje będące przedrukami rycin wykonanych przez szesnastowiecznego artystę o inkaskich korzeniach – Felipe de Ayalę – oraz czarno-białych archiwalnych i kolorowych zdjęć.

„Ostatnie dni Inków” stanowią znakomitą propozycję na rozpoczynające się wakacje. Przyswojenie lektury nie będzie stanowić problemu nawet dla osoby niezbyt rozmiłowanej w historii. Myślę, że pod wpływem dzieła Kima Macquarriego poznacie piękno i radość z odkrywania tajemnic zaginionych kultur prekolumbijskich. Przyznam, że dawno nie czytałem książki historycznej, która pozytywnie pobudza wyobraźnie.

tytuł oryginału: The Last Days of the Incas
język oryginału: angielski
liczba stron: 576
miejsce wydania: Poznań
rok wydania: 2009
oprawa: twarda w obwolucie
wymiary: 165 x 230 mm
ISBN: 978-83-7510-138-6