Kanadyjski śmigłowiec CH-148 Cyclone rozbił się wczoraj w wodach Morza Jońskiego. Maszyna z fregaty HMCS Fredericton (FFH 337) uczestniczyła w ćwiczeniach pod egidą NATO. Według pierwszych doniesień życie stracił co najmniej jeden członek sześcioosobowej załogi śmigłowca.
Do wypadku doszło w odległości mniej więcej osiemdziesięciu kilometrów od greckiej wyspy Kefalinia. Do akcji ratunkowej jako pierwsze ruszyły dwie fregaty – włoska i turecka.
MCS Fredericton wyszedł z Halifaksu 20 stycznia w sześciomiesięczny rejs w celu udziału w operacji „Reassurance” na Morzu Śródziemnym. Na pokładzie okrętu znajdował się śmigłowiec numer 148822, ale nie wiadomo, czy to właśnie on uległ wypadkowi.
CH-148 to zmilitaryzowana dla Kanady pokładowa wersja śmigłowca Sikorsky S-92. Wstępną gotowość operacyjną maszyn tego typu ogłoszono – po wieloletnim opóźnieniu – w czerwcu 2018 roku.
Zobacz też: Braki w bazie terenu przyczyną katastrofy irlandzkiego S-92
(verticalmag.com)