Australijski rząd przesunął termin ogłoszenia zwycięzcy w przetargu na nowe fregaty dla australijskiej marynarki wojennej. Gabinet analizuje, czy w wart 35 miliardów dolarów program można jeszcze zaangażować stocznię Austal z Australii Wschodniej.
Finalistami przetargu są: BAE Systems z fregatą typu 26, Fincantieri oferująca projekt FREMM i Navantia ze zmodernizowanym projektem F100. Od dawna mówi się, że faworytem jest propozycja brytyjska. Według nieoficjalnych informacji w zamian za wybranie okrętu brytyjskiego Australia będzie jednym z pierwszych państw, które podpiszą z Wielką Brytanią porozumienie o wolnym handlu po brexicie. Umożliwi to sprzedaż brytyjskim siłom zbrojnym australijskich wozów bojowych Bushmaster.
Stocznia Austal miała uczestniczyć w wartej 3 miliardy dolarów budowie dwunastu okrętów patrolowych projektu Lürssena. Negocjacje z Niemcami zakończyły się jednak niepowodzeniem i zakład pozostał bez pracy. Przedstawiciele stoczni odrzucili niemiecką propozycję, twierdząc, że ich zakład miał mieć tylko marginalny wkład w budowę tych jednostek. W czasie przetargu Austal oferował własną konstrukcję, ale przegrał. Teraz członkowie rządu wywodzący się z tamtego regionu badają możliwość włączenia Austala w produkcję fregat.
Minister przemysłu obronnego Christopher Pyne odmówił komentarza na ten temat. Stwierdził jedynie, że rząd zapowiedział ogłoszenie wyników przetargu w połowie roku, to znaczy w czerwcu lub w lipcu, i ten termin zostanie dotrzymany. Minister spraw zagranicznych Julie Bishop dodała, że oczywiście wspiera australijski przemysł stoczniowy, w tym Austala. Przedstawiciel stoczni odmówił komentarza na temat tego, czy firma lobbuje w rządzie za uczestnictwem w programie budowy fregat.
Zobacz też: Trzeci Hobart zwodowany
(abc.net.au)