Na początku grudnia włoska policja ujawniła informacje o ataku hakerskim na koncern Leonardo. Agencja Reutera dotarła do bardziej szczegółowych informacji. Wykradziono między innymi dane dotyczące rozwijanego pod kierownictwem Francji europejskiego bezzałogowca bojowego nEUROn, przede wszystkim jego systemów elektronicznych.
Pozostałe wykradzione dane mają dotyczyć produkcji samolotów transportowych C-27J Spartan oraz samolotów rodziny ATR, używanych między innymi przez włoską policję skarbową i straż wybrzeża. Leonardo zastrzega, że nie utracono żadnych informacji objętych klauzulą tajności. Takie dane nie są przechowywane na komputerach w zakładach koncernu w Pomigliano d’Arco pod Neapolem.
Śledztwo rozpoczęło się w już styczniu 2017 roku, gdy Leonardo zgłosiło nienormalny transfer danych z części swoich komputerów. Między rokiem 2015 a początkiem roku 2017 zhakowane miały zostać dziewięćdziesiąt cztery komputery, z czego trzydzieści trzy w Pomigliano d’Arco.
Dwóch zatrzymanych to Arturo D’Elia i Antonio Rossi. D’Elia jest podejrzany o zainstalowanie na komputerach oprogramowania szpiegowskiego. Według jego obrońcy zrobił to, aby zademonstrować swoje umiejętności, a teraz zgodził się na współpracę z organami ścigania.
Początkowo policja przedstawiała D’Elię jako byłego pracownika Leonardo, co nie do końca odpowiada prawdzie. Gdy doszło do przestępstwa był on pracownikiem eSSe, firmy informatycznej będącej podwykonawcą koncernu. Pod koniec roku 2017 D’Elię wysłano do Pomigliano d’Arco w celu współpracy z zespołem Leonardo do spraw cyberbezpieczeństwa. Według nakazu aresztowania miał wówczas dopuścić się zacierania śladów swojej działalności.
Rossi, który do niedawna był kierownikiem zespołu Leonardo do spraw cyberbezpieczeństwa (Cyber Emergency Readiness Team), jest z kolei oskarżony o utrudnianie śledztwa, miał bowiem nie poinformować wyższych szczebli koncernu o faktycznej ilości i znaczeniu skradzionych danych. Jest też oskarżony o usunięcie danych z dysku, na którym znajdowały się informacje o ataku. Obrońca Rossiego podkreśla, że jego klient jest niewinny.
Obaj informatycy nie zostali jeszcze formalnie postawieni w stan oskarżenia. Według źródeł Reutera D’Ellia przebywa w areszcie domowym.
Próby nEUROna w locie rozpoczęto w grudniu 2012 roku, po pięcioletnim okresie prac projektowych i testów naziemnych. Przez minione osiem lat dron między innymi startował z lotniskowca Charles de Gaulle i odbywał wszechstronne ćwiczenia z samolotami myśliwskimi. Mimo że nEUROn jest tylko demonstratorem technologii, informacje zdobyte dzięki jego testom będą miały istotny wpływ na program Next Generation Weapons System.
Zobacz też: Pogłoski o irańskim zagrożeniu dla urzędników Pentagonu
(reuters.com)