Rząd Ugandy zwrócił się do ONZ z prośbą o bezzwłoczne rozwiązanie problemu transportu broni, pojazdów wojskowych i samochodów terenowych, który od miesiąca blokuje przejście graniczne Vurra. Sprzęt należy do oddziałów służących w ramach misji MONUSCO. Miał zostać przewieziony z Demokratycznej Republiki Konga do tanzańskiego portu Dar es Salaam, skąd drogą morską miał dotrzeć do Agadiru.
Minister spraw zagranicznych Ugandy Henry Oryem Okello wielokrotnie kierował do przedstawicielstwa ONZ w Kampali prośby o rozwiązanie problemu. Pojazdy i ekwipunek znajdujący się na pograniczu Ugandy i Demokratycznej Republiki Konga miał zostać zabrany przez francuską firmę Daher Tehnologies, której zlecono organizację całego transportu – od załadunku w DRK aż po wyładunek w Agadirze.
Kongijski podwykonawca STE Groupe Dirco został opłacony i wywiązał się ze swojej części umowy, dostarczając sprzęt na granicę. Problem pojawił się, gdy transport miał zostać przejęty przez ugandyjskie przedsiębiorstwo KTG Africa. Jego przedstawiciele utrzymują, że nie otrzymali zapłaty, dlatego nie zrealizowali swojej części umowy. Rosa Malango, przedstawicielka ONZ w Kampali, twierdzi, że dowództwo MONUSCO jest świadome zaistniałego problemu i robi wszystko, aby go rozwiązać.
Sytuację skomentował również ugandyjski sztab generalny. Wojsko zadeklarowało gotowość eskorty pojazdów i ładunku aż do granicy z Tanzanią. Ponieważ należą one do ONZ, zostaną zwolnione z opłat celnych.
Zobacz też: Irak: Nielegalna broń z dostawą do domu
(monitor.co.ug)