Nordic Monitor podaje, że Turcja – na wypadek niekorzystnego rozwoju sytuacji podczas trwającej ofensywy w Syrii – opracowała plan możliwej inwazji na Armenię i Grecję. Informacje te uzyskano z tajnych dokumentów będących częścią prezentacji PowerPoint, która rzekomo przygotował sztab tureckich wojsk lądowych na użytek wewnętrzny.

Ewentualne „interwencje” byłyby demonstracją posiadania zdolności ofensywnych i odstraszających na froncie zachodnim podczas przemieszczania wojsk do Syrii. Siły zbrojne oceniały możliwość ewentualnych działań ofensywnych w sąsiednich państwach. Oznacza to, że państwo NATO gotowe było do zbrojnej interwencji na terytorium innego sojusznika.

Plan nazwano na cześć XI-wiecznego seldżuckiego wodza – „TSK Çakabey Harekât Planlama Direktifi” (dyrektywa planowania operacji tureckich sił zbrojnych Çaka Bey). Krwawa historia stosunków grecko-tureckich również sięga czasów Seldżukidów. Obecnie spór dotyczy między innymi przebiegu granic i kwestii złóż surowców. Samą operację przeciwko Armenii określono kryptonimem „Altay”. Historia relacji Turków z Ormianami jest oczywiście jeszcze bardziej krwawa, naznaczona ludobójstwem w czasie pierwszej wojny światowej.

Plany miały powstać 13 czerwca 2014 roku, ale raport Nordic Monitor – który działa w Szwecji, ale znaczna część jego personelu jest pochodzenia tureckiego (jego szef Abdullah Bozkurt jest powiązany z ruchem Gülena) – sugeruje, że prawdopodobnie je zaktualizowano po przeglądzie niektórych wcześniejszych szkiców. Plan ponadto może być nadal aktualny.

Szczegóły inwazji oznaczono prawdopodobnie jako „ściśle tajne” i jako takie nie mogły być udostępniane za pośrednictwem intranetu i poczty elektronicznej tureckiego wojska. Tego rodzaju dokumenty mogą być przesyłane wyłącznie za pośrednictwem specjalnego systemu przesyłu dokumentów MEDAS (Mesaj Evrak Dağıtım Sistemi) lub zautomatyzowanego systemu przekazywania wiadomości OMASIS (Otomatik Mesaj Aktarma Sistemi).

Raport znalazł się w aktach sądowych w Ankarze wraz z innymi dokumentami pozyskanymi w ramach postępowania w sprawie nieudanego zamachu stanu z 15 lipca 2016 roku.

Nordic Monitor zauważył również, że dokumenty tureckiego sztabu generalnego, który na początku rozesłał e-maile z planami, wskazują na narastającą panikę wśród sztabowców. Osiem miesięcy po wysłaniu wiadomości zrozumiano możliwe konsekwencje ujawnienia poufnych dokumentów. Pierwszy list ostrzegawczy napisano 8 marca 2017 roku, a jego autorem był generał broni Uğur Tarçın, szef komunikacji, systemów elektronicznych i informatycznych. Ostrzegł on dział prawny, że dokumenty zawierają tajemnice dotyczące bezpieczeństwa narodowego Turcji i tajne raporty wywiadowcze oraz odtajniają operacje w Syrii i we wschodniej części Morza Śródziemnego. Zalecił utrzymywanie dokumentów w tajemnicy i nieudostępnianie osobom nieupoważnionym.

Desant tureckiej piechoty morskiej z okrętu desantowego Ç-151.
(US Marine Corps / Gunnery Sgt. Andrew D. Pendracki)

Idąc za radą Tarçına, zastępca radcy prawnego sztabu generalnego, pułkownik Aydın Seviş, 24 sierpnia 2017 roku złożył pismo do sądu w Ankarze i wezwał do utworzenia komisji weryfikującej dokumenty. Tureccy prokuratorzy nie zwracali jednak uwagi na obawy i umieścili wszystkie e-maile z załącznikami w postaci tajnych dokumentów w aktach sprawy, ujawniając wysoce niejawne informacje, w tym nazwę planu inwazji na Grecję.

Çaka Bey rządził niepodległym państwem Turków Seldżuckich ze stolicą w Smyrnie (obecny Izmir). Początkowo był dowódcą w służbie cesarskiej, później zbuntował się, w latach 1088–1091 poprowadził pierwszą turecką wyprawę na Morze Egejskie, zajmując wyspy Cesarstwa Bizantyńskiego. Ogłosił się nawet cesarzem bizantyjskim. Çaka Bey jest w Turcji otoczony nimbem bohatera i uznawany za założyciela tureckiej marynarki wojennej. W Stambule w muzeum Dowództwa Marynarki Wojennej znajduje się jego pomnik.

Istnienie takich planów i ich aktualizowanie (i być może kontrolowany wyciek informacji) rodzi – przynajmniej w przypadku Grecji – poważne obawy o integralność Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jest to kolejny przejaw odnowionej antygreckiej retoryki reżimu Erdoğana. W marcu 2019 roku turecki prezydent publicznie poparł wezwanie do konwersji świątyni Hagia Sofia z muzeum na meczet, co stanowiło odpowiedź na uznanie przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa izraelskiej suwerenności Wzgórz Golan i wschodniej Jerozolimy.

Zobacz też: Demonstracje siły USA i Chin na Morzu Południowochińskim

(nordicmonitor.com)

45aslan789456, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International