Podczas przesłuchania przed komisją spraw zagranicznych i obrony minister obrony Republiki Chińskiej, Yen Teh-fa, ujawnił plany pozyskania od Stanów Zjednoczonych armatohaubic samobieżnych M109A6 Paladin. Jest to część planów modernizacji tamtejszej artylerii, wpisująca się w „Całościową Koncepcję Obrony”.
Szef resortu obrony nie sprecyzował, ile jednostek artyleryjskich trafi do tajwańskich wojsk lądowych, ale w lipcu lokalne media informowały, że Tajpej jest zainteresowane kupnem stu armatohaubic samobieżnych. Mają one zwiększyć zdolności obronne Tajwanu i balansować zagrożenie ze strony Chińskiej Republiki Ludowej. Pekin intensywnie rozwija lokalne systemy artyleryjskie, które są zdolne do ostrzeliwania wyspiarskiego państwa.
Tajwańskie wojska lądowe używają obecnie armatohaubic samobieżnych M110A2 kalibru 203 milimetrów (60 sztuk), M108 (225) oraz M109A2 (197) i M109A5 kalibru 155 milimetrów (28). Poza tym tajwańscy żołnierze dysponują też haubicami holowanymi: M1, M101 i M115.
W służbie pozostają też kołowe wyrzutnie rakietowe Thunderbolt-2000 (RT-2000), dla których tajwański przemysł obronny opracowuje pocisk o większym zasięgu (200 kilometrów), odpowiednik ATACMS. Rozważa się również pozyskanie kołowych wyrzutni pocisków rakietowych M142 High Mobility Artillery Rocket System (HIMARS).
Zakup Paladinów nie byłby zaskakujący, gdyż Tajwan jest jednym z największych odbiorców amerykańskiego sprzętu wojskowego. Tajpej pozyskało między innymi pociski FGM-148 Javelin, zamówiło 108 czołgów podstawowych M1A2 Abrams i uzyskało zgodę na kupno siedemdziesięciu sześciu myśliwców wielozadaniowych Lockheed Martin F-16V.
Zobacz też: Pogłoski o północnokoreańskich okrętach podwodnych dla Tajwanu
(defensenews.com, defenseone.com)