Dyrektor generalny Ukrobornpromu Pawło Bukin poinformował, że do Tajlandii wysłano pierwszy zestaw, który posłuży do licencyjnego montażu wariantu dowódczo-sztabowego kołowego transportera opancerzonego BTR-3KSz (Komandno-Sztabnyj). Informacje te są bardzo skąpe, nie wiadomo bowiem, ile pojazdów trafi do tajlandzkich wojsk lądowych ani ile Bangkok będzie musiał za nie zapłacić.

Żadna ze stron nie uchyliła rąbka tajemnicy w tej kwestii. Tajemnicą owiana jest też specyfikacja wozu wybranego przez tajlandzkie ministerstwo obrony do dowodzenia pododdziałami na polu walki.

Do wiadomości publicznej podano, że licencyjna produkcja BTR-3KSz stanowi część innej umowy na linii Kijów–Bangkok. Podpisane kilka lat temu porozumienie dotyczyło transferu technologii i rozpoczęcia produkcji licencyjnej BTR-ów-3E1 w azjatyckim państwie. Ponadto na jej mocy miały powstawać i być rozwijane wersje specjalistyczne tego pojazdu, a strona ukraińska zobowiązała się do zapewnienia pakietu wsparcia w czasie eksploatacji.

BTR-3KSz jest konstrukcją stosunkowo nową, zaprezentowano go po raz pierwszy w kwietniu. Ciekawe jest to, że wóz znajduje się jeszcze przed fazą testów fabrycznych i prób państwowych, a już stał się przedmiotem sprzedaży zagranicznej. Na razie nie wiadomo, czy trafi na wyposażenie ukraińskich wojsk lądowych.

Warto przypomnieć, że współpraca między Ukrainą i Tajlandią w dziedzinie przemysłu obronnego i dostaw sprzętu jest zakrojona na dużą skalę. Dotyczy między innymi czołgów podstawowych Opłot i BTR-ów-4MW1.

Zobacz też: Ukraina prawdopodobnie kupi pojazdy opancerzone od Kanady

(janes.com, interfax.com.ua)

materiały prasowe Ukroboronpromu