Ingalls Shipbuilding rozpoczęła pracę nad swoim trzydziestym niszczycielem rakietowym typu Arleigh Burke. Będzie nosił numer DDG 114 oraz imię Ralph Johnson na cześć żołnierza Piechoty Morskiej, który w czasie wojny wietnamskiej ochronił swoich kolegów przed granatem przykrywając go własnym ciałem ponosząc przy tym śmierć. Za ten czyn został pośmiertnie odznaczony Medalem Honoru.

Przy okazji uroczystości rozpoczęcia budowy prezes Ingalls Shipbuilding powiedział:

Mamy długą historię budowy okrętów nawodnych, a niszczyciele typu Arleigh Burke stały się kręgosłupem amerykańskiej floty. Są to kompleksowe okręty budowane przez doświadczonych stoczniowców. Ten typ okrętu odnosi wiele korzyści z faktu masowej produkcji i powszechności użycia i jest jednym z naszych najlepszych programów.

Marynarka i naród zależą od waszych umiejętności zbudowania okrętów, których używamy do obrony wolności na całym świecie – dodał szef projektu ze strony US Navy komandor Mark Vandroff.

Niszczyciele typu Arleigh Burke mogą zwalczać cele lądowe, powietrzne, nawodne i podwodne. Są wyposażone w wiele ofensywnych i defensywnych systemów uzbrojenia, które zapewnia możliwość realizacji polityki amerykańskiego Departamentu Obrony.

Dostawa niszczyciela zaplanowana jest na 2016 rok. Jednocześnie 30 września Ingalls Shipbuilding rozpocznie budowę kolejnego niszczyciela (DDG 117, Paul Ignatius), który ma zostać wcielony do floty w 2017 roku.

(naval-technology.com, fot. autor)