Zgodnie z informacją przekazaną przez rzecznika Królewskich Sił Powietrznych Tajlandii, wicemarszałka lotnictwa Monthona Satchukorna, dwa z czterech F-16 biorących udział we wspólnych amerykańsko-tajlandzkich ćwiczeniach Cobra Gold, zniknęły z ekranów radarów około 10.20 czasu lokalnego.

Maszyny rozbiły się w lesie w prowincji Chaiyaphum. Obaj piloci, Krisda Sukchan i Chatchanon Promdet, wkrótce skontaktowali się z bazą, potwierdzając, że żadnemu nic się nie stało.

Niebawem zostanie powołana komisja, która wyjaśni przyczyny wypadku. Były to podobno pierwsze dwa z szesnastu zakupionych w 2002 roku Fighting Falconów.

(f-16.net)