Pod koniec kwietnia pojawiły się informacje sugerujące, że ku końcowi zmierza modernizacja pierwszych czołgów T-72B1 dla nikaraguańskich wojsk lądowych. Unowocześnieniem i przeglądem maszyn zajmowali się mechanicy z petersburskich 61. Zakładów Remontowych Broni Pancernej. Na początku tego miesiąca Rosjanie zaczęli wypełniać kontrakt. Przed kilkoma dniami Kreml poinformował, że pierwsza partia 20 czołgów dotarła już do Nikaragui.

Władze w Managui po raz pierwszy ogłosiły zamiar nabycia rosyjskich czołgów T-72B1 w maju 2015. Wówczas prawdopodobnie doszło do podpisania umowy. Wolumen kontraktu określono na 50 czołgów, za które rząd prezydenta Nikaragui Daniela Ortegi zapłaci cenę 80 milionów dolarów. Wszystkie pojazdy trafią do kontrahenta pod koniec bieżącego lub na początku kolejnego roku. Według dokumentów, które zostały opublikowane na stronie internetowej rosyjskiego państwowego urzędu zamówień, pierwsza partia czołgów należy do stosunkowo rzadkiej modyfikacji oznaczanej B1.

W sierpniu ubiegłego roku trochę zamieszania wprowadził nikaraguański ambasador w Moskwie Juan Ernesto Vásquez Araya. Podczas czołgowego biathlonu wywarły na nim duże wrażenie czołgi podstawowe T-72B3. Wyraził wówczas przekonanie, że niebawem rosyjskie maszyny trafią do wojsk lądowych jego kraju. Być może dyplomata jedynie pomylił wersje czołgów albo szykuje się kolejny kontrakt na linii Moskwa–Managua.

– Pojawienie się tych czołgów nie będzie niezauważone w regionie i może spowodować poważne obawy wśród sąsiadów Nikaragui – mówi historyk wojskowości Aleksander Suchanow. Według niego szczególne zagrożenia może dotyczyć Kostaryki i Hondurasu. Pierwsze reakcje płyną z San José, gdzie kostarykański minister spraw zagranicznych Manuel González powiedział dziennikarzom La Prensy, że dostawa rosyjskich czołgów do Nikaragui jest problemem, ale nie dla Kostaryki, tylko dla całego regionu, gdyż grozi początkiem wyścigu zbrojeń.

T-72B1 (Obiekt 184-1) to jedna z ulepszonych wersji czołgu podstawowego T-72. Rosjanie wstawili nowy silnik i zamontowali zmodernizowaną armatę 2A46M kalibru 125 milimetrów (z nowym stabilizatorem). Dzięki temu możliwe jest strzelanie amunicją zdolną do penetracji bardziej zaawansowanych pancerzy. Ponadto zmodernizowana maszyna otrzymała zdalnie sterowany moduł przeciwlotniczy z czołgowym karabinem maszynowym NSWT kalibru 12,7 milimetra. Za ochronę czołgu odpowiada pancerz reaktywny Kontakt-1. Kostki zamontowane na przedniej części kadłuba i jego bokach, a także na wieży, pozwoliły na uzyskanie lepszej zdolności do obrony przed pociskami kumulacyjnymi i podkalibrowymi. Modernizacji uległy także: system kierowania ogniem, który wyposażono w binokularowy celownik 1A-40-1, zautomatyzowany system śledzenia celów i dalmierz laserowy. Na wyposażeniu pojawiły się również system zarządzania i monitorowania, białoruskie systemy celownicze PN-72 Sosna-U i przyrząd dowódcy wozu PKP-72.

(armyrecognition.com, sputniknews.com, rbth.com; fot. ‎Vitaly V. Kuzmin na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

‎Vitaly V. Kuzmin, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported