W wywiadzie udzielonym agencji TASS dyrektor biura konstrukcyjnego Buriewiestnik, Paweł Kowalow, wspomniał o możliwości montowania wież haubicy samobieżnej Koalicyja-SW kalibru 152 milimetrów na pokładach okrętów. Jest to kolejne podejście rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego do stworzenia morskiej wersji tego systemu.
Kowalow nie podał szczegółów ani stanowiska ministerstwa obrony w tej sprawie. Podkreślał natomiast modułowość Koalicyi-SW, pozwalającą na montaż haubicy na różnego rodzaju podwoziach lub na stałych stanowiskach i wykorzystanie jej w roli artylerii nadbrzeżnej. TASS wspomniał przy tej okazji możliwość wykorzystania najnowszego rosyjskiego systemu artyleryjskiego do zwalczania celów powietrznych, a nawet do obrony przeciwrakietowej.
Wbrew pozorom nie jest to pomysł całkowicie oderwany od rzeczywistości czy jedynie element propagandy. Podobne prace prowadzone są w USA, gdzie rozważa się wykorzystanie haubic samobieżnych M109 i ciągnionych M777 do zwalczania pocisków rakietowych i manewrujących. Zasadniczą kwestią jest tutaj dostępność amunicji precyzyjnej i odpowiedni system kierowania ognia.
Pomysł stworzenia morskiej wersji Koalicyi-SW powstał już w latach dziewięćdziesiątych. W roku 2016 powrócił do niego Urałwagonzawod, oferując rosyjskiej marynarce wojennej Koalicyję-F. Sugerowano wykorzystanie jej jako głównego uzbrojenia artyleryjskiego atomowych niszczycieli Lider, prace nad którymi zawieszono jednak w tym roku z braku funduszy.
Niedobór pieniędzy mocno zaważył na losach Koalicyi. Prototypy były gotowe już w latach dziewięćdziesiątych. Była to wówczas awangardowa konstrukcja z dwiema wzajemnie usztywniającymi się lufami. System taki pozwalał wykorzystać gazy prochowe powstałe po strzale z jednej lufy do załadowania drugiej lufy. System okazał się jednak zbyt skomplikowany i ciężki.
Ostatecznie powstała bardziej konwencjonalna, jednolufowa Koalicyja-SW, której pierwsze egzemplarze trafiły do jednostek w maju tego roku. Niemniej producent haubic, Urałwagonzawod, poinformował media, że próby systemu potrwają do roku 2022. Wiadomo też o testach wersji kołowej Koalicyja-SW-KSz, wykorzystującej podwozie Kamaza-6550.
Pomysły morskich wersji lądowych haubic nie ograniczają się tylko do Rosji. W roku 2002 Niemcy zamontowali w roku 2002 na pokładzie fregaty Hamburg typu F124 haubicę PzH 2000. System artyleryjski sprawdził się dobrze, dając spodziewany przyrost siły ognia. Problemem okazało się natomiast zabezpieczenie podzespołów haubicy przed korozją.
Zobacz też: US Army: Artyleria ma mieć działa strategiczne o dużej donośności
(tass.com)