Niecodzienne wydarzenie w brytyjskim kontyngencie w Afganistanie. Jedna z kobiet odbywających służbę w brytyjskiej armii urodziła dziecko w bazie zaatakowanej kilka dni wcześniej przez talibów.

Brytyjskie ministerstwo obrony informuje, że zarówno matka, jak i dziecko są w dobrym stanie i są otoczeni „jak najlepszą opieką medyczną”; w najbliższym czasie zostaną przetransportowani do Wielkiej Brytanii. Ujawniono, że chłopiec urodził się 19 września w prowincji Helmand, w bazie „Bastion”, gdzie stacjonuje także książę Harry. Przed kilkoma dniami w intensywnych walkach wokół bazy poległo dwóch amerykańskich żołnierzy.

Jak poinformował rzecznik ministerstwa obrony, armia nie wiedziała, że członkini kontyngentu jest w ciąży, inaczej natychmiast zostałaby odesłana do domu. Według doniesień dziennika Daily Mail pochodząca z Fidżi kobieta, sama nie zdawała sobie z tego sprawy, a do lekarza zgłosiła się tuż przed porodem z powodu silnych bólów brzucha.

(welt.de)