Nie tylko Rosjanie wykazują zainteresowanie atrapami symulującymi obecności sprzętu wojskowego. Sprawą zajęli się również Chińczycy, i to z właściwym im rozmachem.

Odpowiednikiem rosyjskiego Rusbalu jest Uniforce Technology. Firma z Pekinu zrezygnowała jednak z wykorzystania balonów na ogrzane powietrze i postawiła na tworzywa sztuczne, co otworzyło nowe możliwości. Przede wszystkim atrapy stały się trwalsze i bardziej mobilne. Deklarowana żywotność makiet wynosi dziesięć lat, a okres składowania – ponad piętnaście. Transportowany w standardowym kontenerze zestaw może zostać złożony przez sześcio- lub ośmioosobowy zespół w ciągu godziny.

Nie jest to koniec zalet. Plastikowe atrapy mogą być holowane, a nawet symulować obrót wieży lub podnoszenie pocisku rakietowego. Sprzęt może wytrzymać wiatr wiejący z prędkością do 20,7 metra na sekundę. Zdaniem producenta wysoka jakość produktów uniemożliwia ich odróżnienie od realnego sprzętu z odległości przekraczającej trzydzieści metrów. Twórcy atrap postarali się nawet o imitowanie sygnatur termicznych i radarowych.

Uniforce Technology oferuje atrapy między innymi wyrzutni rakietowych S-300, D-11, Toczka-U i Scud-B, wozów bojowych, w tym czołgów T-72, myśliwców rodziny Su-27, MiG-29, J-11 i F-16 oraz śmigłowców Z-18, AH-64D, czy Ka-31.

(bilibili.com)

Materiały promocyjne Uniforce Technology Co., Ltd