W ubiegły piątek w tajwańskiej stoczni w Suao odbyła się ceremonia chrztu pierwszego bojowego katamaranu Marynarki Wojennej Republiki Chińskiej. Jednostka otrzymała nazwę Túo Jiāng.
Tajwańska marynarka wojenna po raz pierwszy ujawniła plany budowy okrętu rakietowego w układzie katamaranu w sierpniu ubiegłego roku na wystawie TADTE 2013. Zdaniem twórców projektu katamaran zapewnia lepsze właściwości stealth, większą objętość i stateczność kadłuba oraz lepsze przystosowanie do zmian warunków pogodowych. Dobra stateczność jest konieczna, jeśli weźmiemy pod uwagę, że nieduże, mające ledwie 60 metrów długości, okręty będą przenosiły aż szesnaście wyrzutni przeciwokrętowych pocisków rakietowych HF-2 i HF-3. W skład uzbrojenia wchodzą ponadto: armata kalibru 76,2 milimetra, zestaw obrony bezpośredniej Phalanx i cztery wielkokalibrowe karabiny maszynowe kalibru 12,7 milimetra. Na pokładzie rufowym znajduje się lądowisko dla śmigłowca. Napęd okrętów stanowią cztery pędniki strugowodne, zapewniające prędkość 38 węzłów. Planowana jest budowa łącznie dwunastu jednostek, których głównym zadaniem będzie zwalczanie chińskich sił inwazyjnych w strefie przybrzeżnej. Z racji silnego uzbrojenia media już ochrzciły Túo Jiāng mianem „zabójcy lotniskowców”. Jest w tym dużo przesady, jeżeli zważymy na to, że pociski rodziny HF przenoszą głowicę bojową o masie rzędu zaledwie 200 kilogramów.
Układ katamaranu dla lekkich jednostek zyskał w ostatnich latach sporą popularność w Azji. Chiny już posiadają około sześćdziesięciu kutrów rakietowych Typ 022. Prace nad bojowymi katamaranami są prowadzone również w Indiach. Túo Jiāng jest bardziej znany pod angielską nazwą Tuo River. Co ciekawe, rzeka Tuo jest jednym z dopływów Jangcy.
(navyrecognition.com)