Kalifornijska firma JetPack ogłosiła właśnie na swojej stronie internetowej przedsprzedaż latającego motocykla o nazwie Speeder. Pierwsze dwadzieścia sztuk miałoby trafić do odbiorców prywatnych, w cenie 380 tysięcy dolarów za egzemplarz. Pozostałe mają być wyprodukowane dla wojska i instytucji rządowych. Czy jednak amerykańskim siłom zbrojnym rzeczywiście potrzebny jest taki pojazd?

Według strony internetowej C4ISRnet w latającym motocyklu można widzieć współczesny odpowiednik kawalerii. Szybki i zwinny ścigacz miałby być doskonały do drobnych potyczek i zwiadu. Zamiast narażania na niebezpieczeństwo całych załóg śmigłowców maszyny tego typu mogłyby działać w roju. W tym celu przewidziano dla nich możliwość pracy także w trybie autonomicznym, bez pilota.

Oferowany przez JetPack pionowzlot, napędzany paliwem lotniczym lub olejem napędowym, ma rozwijać prędkość maksymalną ponad 240 kilometrów na godzinę. Mniej imponująco wygląda jego czas przebywania w powietrzu, wynoszący 20–30 minut, i promień działania – 40 kilometrów. Wehikuł może też emitować dźwięki o natężeniu do 120 decybeli, co raczej nie sprzyja skrytości poruszania się.

Speeder ma być zdolny do działania na pułapie (abstrahując od sensowności jego osiągania) ponad 4500 metrów. Jego udźwig, który – wliczając w to masę operatora – wynosi 113 kilogramów, nie zostawia zbyt wiele miejsca na ładunek, broń czy dodatkowe wyposażenie. Parametry wersji wojskowej, napędzanej nie czterema, ale pięcioma silnikami turboodrzutowymi, mogą być jednak korzystniejsze.
JetPack Speeder

W opinii C4ISRnet wolniejszy powietrzny motocykl, JTARV opracowywany przez firmę Malloy, prezentuje się bardziej realistycznie, gdyż ma dysponować większym promieniem działania i udźwigiem, jako maszyna typowo do zadań logistycznych. Duża prędkość Speedera nie zrekompensuje natomiast wąskiego zakresu jego misji, a wysoka cena nie sprawi raczej, że stanie się on produktem jednorazowego użytku.

Całkowicie inaczej przedstawia to na swojej stronie producent, oznajmiając, że Speeder ma służyć przede wszystkim do szybkiego przerzutu sił specjalnych i personelu medycznego, ewakuacji rannych czy dostaw na okręty. Wyposażoną w sterowanie fly-by-wire i systemy antykolizyjne maszynę można zaś w ciągu dziesięciu minut przekonfigurować, w miejsce siedzenia operatora instalując moduł transportowy lub nosze.

Cena wojskowej wersji pojazdu nie została jeszcze ustalona. Aktualnie firma JetPack prowadzi testy jego latającego modelu w skali 1:3.

Zobacz też: Firma z Utah przetestuje mały załogowy quadrocopter

(jetpackaviation.com, c4isrnet.com)

JetPack Aviation
JetPack Aviation