W związku z wciąż rosnącymi napięciami na świecie amerykańska marynarka wojenna nie może sobie pozwolić na uszczuplenie potencjału sił okrętowych, zwłaszcza że budowa nowych okrętów wielu typów ulega opóźnieniom. Dlatego podjęto decyzję o nadprogramowym wydłużeniu służby dwunastu niszczycieli rakietowych typu Arleigh Burke w najstarszej odmianie Flight I.

Niszczyciele zbudowano z myślą o trzydziestu pięciu latach służby. Po osiągnięciu dopusz­czal­nego okresu eksploatacyjnego okręty miały być kolejno wycofywane z użycia. Docelowym następcą Burke’ów Flight I/⁠II (i krążowników typu Ticon­deroga) będą niszczyciele rakietowe nowej generacji DDG(X), jednak wdrożenie pierwszych okrętów serii to perspektywa połowy przyszłej dekady.

Można założyć, że marynarka wojenna planowała częściowo zapełnić lukę powstałą po wycofaniu niszczycieli fregatami typu Constel­lation. Ale te również notują opóź­nie­nia w budowie i okazały się pod wieloma względami problematyczne.

Obecnie flota niszczycieli w wariancie Flight I liczy dwadzieścia jeden okrętów. Okręt wiodący typu wprowa­dzono do służby w lipcu 1991 roku. Najmłodszy w serii USS Ross (DDG 71) podniósł banderę w czerwcu 1997 roku. Wycofanie dwudziestu niszczycieli, w dodatku wciąż o dużym potencjale, negatywnie odbiłoby się na możliwościach US Navy z zakresu reagowania na światowe kryzysy, zwłaszcza w kontekście wydarzeń na Morzu Czerwonym i Morzu Południowo­chińskim.

Załoga niszczyciela USS John Paul Jones (DDG 53) przed dziobem swojego okrętu, skrywającym sonar AN/⁠SQS‑53.
(US Navy / Electronics Technician 2nd Class William Weinrich)

Doskonale zdaje sobie z tego faktu kierownictwo amerykańskiej marynarki wojennej. Szefowa operacji morskich, admirał Lisa Franchetti, stwierdziła, iż obecne ograniczenia i zobowiązania US Navy wymuszają konieczność utrzymania dużej liczby okrętów w linii.

Carlos Del Toro, amerykański sekretarz marynarki wojennej, nakazał przeprowadzenie studium wykonalności projektu. Każdy z dwudziestu niszczycieli Flight I przeszedł szczegó­łową inspekcję stanu technicznego. Pod uwagę brano miedzy innymi stan podzespołów i kadłuba. Wytypowano dwanaście okrętów, których stan techniczny pozwala na dalszą eksploatację. Są to:

Okręt Wejście do służby Koniec służby Przedłużenie służby
USS Barry (DDG 52) 12 grudnia 1992 2031 trzy lata
USS John Paul Jones (DDG 53) 18 grudnia 1993 2033 pięć lat
USS Curtis Wilbur (DDG 54) 19 marca 1994 2034 pięć lat
USS Stout (DDG 55) 13 sierpnia 1994 2034 pięć lat
USS John S. McCain (DDG 56) 2 lipca 1994 2034 pięć lat
USS Laboon (DDG 58) 18 marca 1995 2035 pięć lat
USS Paul Hamilton (DDG 60) 27 maja 1995 2035 pięć lat
USS Stethem (DDG 63) 21 października 1995 2035 rok
USS Carney (DDG 64) 13 kwietnia 1996 2032 rok
USS Gonzalez (DDG 66) 12 października 1996 2036 pięć lat
USS Cole (DDG 67) 8 czerwca 1996 2036 pięć lat
USS The Sullivans (DDG 68) 19 kwietnia 1997 2035 trzy lata

Oczywiście okręty najpewniej przejdą remonty i drobne prace modyfi­ka­cyjne, ale na razie ich zakres nie jest znany. Na przedłużenie służby okrętów trzeba będzie zabezpieczyć 1,3 miliarda dolarów w roku budżetowym 2026 i 6 miliardów w czasie najbliższych piętnastu lat. Przedłu­żenie służby ma kosztować średnio 139,6 miliona dolarów za każdy rok służby każdego okrętu.

W styczniu pisaliśmy o rozpoczęciu procesu modernizacji niszczycieli Flight IIA. Cztery wytypowane jednostki otrzymają nowe radary, system kierowania walką, system walki elektronicznej i układ chłodzenia. Jeśli rozwiązania te się sprawdzą, tak samo zostanie zmodernizowane co najmniej dwadzieścia z trzydziestu czterech niszczycieli w wersji Flight IIA. Nie należy jednak zakładać rozszerzenia tej modernizacji na jednostki serii Flight I. Wydaje się, że byłoby to zbyt kosztowne przedsięwzięcie w kontekście tego, iż przedłużanie służby starych niszczycieli ma się odbyć jak najmniejszym kosztem.

Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 1700 złotych miesięcznie. Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują.

Konfliktom nie grozi zamknięcie, jeśli jednak nie dopniemy budżetu tą drogą, będziemy musieli w przyszłym miesiącu na pewien czas przywrócić reklamy Google.

Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.

GRUDZIEŃ BEZ REKLAM GOOGLE 82%

To nie pierwsza decyzja o przedłu­żeniu służby Burke’ów Flight I, choć objęcie nią aż dwunastu niszczycieli jest zaskakujące. W sierpniu ubiegłego roku US Navy zapowie­działa przedłużenie służby czterech okrętów. USS Milius (DDG 69) i USS Mitscher (DDG 57) pozostaną w linii o cztery lata dłużej w stosunku do pierwotnego planu, a USS Benfold (DDG 65) i USS Ramage (DDG 61) – o pięć lat. Sam USS Arleigh Burke (DDG 51) także opuści banderę później: nie w 2026 roku, ale w 2028.

Ćwiczenia ogniowe na USS Russell (DDG 59) – strzał z działa Mk 45 kalibru 127 mili­metrów.
(US Navy / Mass Communication Specialist 3rd Class Erik Melgar)

Program wydłużania służby ominął więc zaledwie cztery niszczyciele: USS Russell (DDG 59), USS Hopper (DDG 70), USS Ross (DDG 71) i USS Fitzgerald (DDG 62). Ten ostatni w czerwcu 2017 roku zderzył się z filipińskim kontenerowcem ACX Crystal. Zginęło siedmiu marynarzy, ale wypadek mógł przynieść dużo tragiczniejsze skutki. Uszkodzone przedziały niszczyciela zostały zalane wodą w ciągu kilkudziesięciu sekund. Tylko dzięki sprawnej ewakuacji, w tym bohaterskiej postawie doświadczonych marynarzy, udało się uratować aż dwadzieścia osiem z zajmujących je trzydziestu pięciu osób.

Co słychać w programie DDG(X)?

Skoro poruszyliśmy temat obecnych amerykańskich niszczycieli, warto zobaczyć, jak toczy się program ich następcy. Niestety – koszty projektu stale wzrastają, Według marynarki wojennej roczny koszt zamawiania niszczycieli typu DDG(X) ma się wahać w granicach 2,1–2,4 miliarda dolarów. Według biura budżetowego będzie to raczej 3,1–3,4 miliarda dolarów.

Tymczasem trzeba pamiętać, że realizowanych jest kilka innych kluczowych programów, z którymi DDG(X) musi rywalizować o – mimo wszystko ograniczone – fundusze. Oczywiście projektanci ostrożnie realizują projekt nowych niszczycieli, tak aby nie popełnić błędów innych programów, natomiast eksperci zaznaczają, że dalszy los DDG(X) może stać pod znakiem zapytania.

Serwis Shephard uważa, iż nowe niszczyciele mogą podzielić los programu CG(X) z uwagi na koszty i skomplikowanie. Efektem postępowania CG(X) stały się trzy krążowniki typu Zumwalt, podczas gdy planowano budowę dziewięt­nastu okrętów. Przez długi czas amerykańska flota nie miała pomysłu, co z nimi zrobić. Ostatecznie zdecydowano się na przebudowanie tych specyficznych okrętów do roli nosicieli pocisków hipersonicznych.

Czy obawy ekspertów okażą się słuszne? US Navy wciąż podkreśla, że program DDG(X) pozostaje wysoko na liście priorytetów. W październiku ubiegłego roku Government Accounta­bility Office – amerykański odpowiednik Najwyższej Izby Kontroli – zakładało, iż marynarka wojenna może pozyskać od trzydzie­stu do czterdziestu sześciu DDG(X).

US Navy / Photographer’s Mate 3rd Class John Sullivan