Rzecznik nigeryjskich sił powietrznych, generał brygady Ibikunle Daramola, poinformował o wypadku śmigłowca biorącego udział w działaniach bojowych w stanie Borno w północno-wschodniej Nigerii. Nie ujawniono na razie liczby ewentualnych ofiar ani typu maszyny, ale chodzi prawdopodobnie o Mi-24/Mi-35, na co wskazuje charakter wykonywanego zadania.
Według raportu World Air Forces 2019 na stanie Nigerian Air Force znajduje się około dwudziestu śmigłowców tego typu. Rozbita maszyna została prawdopodobnie całkowicie zniszczona.
Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 19:45 czasu miejscowego. Śmigłowiec wykonywał zadanie wsparcia żołnierzy 145. batalionu nigeryjskich wojsk lądowych, biorącego udział w walkach przeciwko Boko Haram. Brana jest wobec tego pod uwagę hipoteza o zestrzeleniu. Wiadomo, że Boko Haram dysponuje lekką bronią przeciwlotniczą.
Ofensywa w Borno zaczęła się kilka dni po tym, jak ekstremiści wyparli oddziały rządowe z dwóch baz w Badze. Dziennikarze agencji prasowej PRNigeria News, powołując się na anonimowe źródła w siłach zbrojnych, ustalili, że opuszczenie placówek miało pozwolić na skoncentrowanie na małym obszarze jak największej liczby bojowników Boko Haram, tak aby stali się oni podatni na atak z powietrza.
W nalotach poza śmigłowcami wzięły udział także samoloty szkolno-bojowe Alpha Jet.
NIGERIAN AIR FORCE HELICOPTER LOST IN COMBAT
A Nigerian Air Force (NAF) Helicopter was lost in combat while providing close air support to troops of 145 Battalion at Damasak in Northern Borno State.
— Nigerian Air Force (@NigAirForce) 2 stycznia 2019
Aktualizacja (22.01): Potwierdzono, że – zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami – rozbił się Mi-35M. Niestety na jego pokładzie zginęło pięć osób: dwóch lotników i trzech żołnierzy z przedziału desantowego.
Zobacz też: Błąd obsługi przyczyną katastrofy Tigera w Mali
(today.ng, premiumtimesng.com)