Polska i Niemcy porozumiały się w sprawie ścisłej współpracy w zakresie okrętów podwodnych oraz podpisały wstępną umowę o utworzeniu wspólnego dowództwa dla okrętów podwodnych z obu państw. Nowe dowództwo będzie miało operacyjną kontrolę nad jednostkami obu państw, ale codzienna zwierzchność pozostanie w gestii poszczególnych marynarek wojennych.
Dwaj polscy oficerowie marynarki będą służyli w niemieckim centrum operacji morskich w Glücksburgu, gdzie powstanie nowe dowództwo. Dla lepszej kooperacji polskie okręty podwodne zostaną wpięte do niemieckiego systemu komunikacji radiowej z okrętami podwodnymi. Dodatkowo pewna liczba polskich marynarzy przejdzie w Niemczech szkolenia oraz będzie okresowo służyła na niemieckich jednostkach podwodnych. Porozumienie ze strony niemieckiej podpisał wiceadmirał Andreas Krause, a ze strony polskiej kontradmirał Mirosław Mordel.
Możliwe, że w przyszłości do wspólnego dowództwa włączą się inne kraje. Taka oferta już została złożona Norwegii, która prowadzi przetarg na nowe okręty podwodne. Niemcy mają nadzieję, że wybór padnie na ich produkt, a w zamian oferują, że sami zamówią takie same okręty dla swojej marynarki, co pozwoli obniżyć koszty jednostkowe nowych okrętów. Także Polska prowadzi postepowanie dotyczące zakupu nowych okrętów podwodnych, ale jest ono w jeszcze w bardzo wczesnej fazie.
(defensenews.com, fot. Maciej Hypś, Konflikty.pl)