Izrael nie jest już zainteresowany korwetami rodziny MEKO A-100. Według polityków izraelskich przyczyną jest niechęć Berlina do partycypowania w kosztach przedsięwzięcia, szacowanych na około pięćset milionów euro, i zbyt wygórowana cena.

Prawdopodobnie jednak prawdziwy problem tkwi we wzrastającej w Niemczech fali niechęci do wspierania Izraela i wynikającego stąd stanowiska władz federalnych. W Niemczech od dawna pojawiają się głosy krytykujące wspieranie polityki Tel Awiwu. Ponadto wielu polityków, szczególnie opozycyjnych, nie widziało w planowanym kontrakcie militarnego sensu. Czarę goryczy przelało fiasko prowadzonych pod egidą Stanów Zjednoczonych palestyńsko-izraelskich rozmów pokojowych, co szczególnie negatywnie przyjęła kanclerz Angela Merkel. Mówi się również o sugestiach płynących ze strony niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych w kierunku ministerstwa gospodarki, które dokonało szacunków (nie)opłacalności przyszłego kontraktu.

Należy jednak zaznaczyć, że Izrael był żywotnie zainteresowany zbudowanymi z wykorzystaniem technik stealth korwetami Meko A-100. Chciano je wyposażyć w amerykańskie systemy obrony przeciwrakietowej Aegis z pociskami SM-3. Zakup korwet, których budową miało zająć się konsorcjum ThyssenKrupp Marine Systems, był jednym z ważniejszych postanowień układu o stosunkach dwustronnych w dziedzinie handlu i obrony z 2009 roku. Podobnie jak w przypadku transakcji dotyczącej okrętów typu Dolphin Izrael naciskał na podpisanie porozumienia, w którym Berlin zobowiązałby się do częściowego finansowania transakcji.

Z czasem stosunki międzypaństwowe zaczęły się psuć. Kanclerz Merkel coraz częściej sprzeciwiała się izraelskiej polityce osadniczej na Zachodnim Brzegu. Dyskusję na temat finansowania przeniesiono z poziomu technicznego na ministerialny, a w obecnym roku rozmawiali o tym szefowie państw. Oba kraje odcięły się od twierdzenia, że przedłużające się rozmowy, a w końcu ich fiasko, miały związek z pogarszającymi się stosunkami niemiecko-izraelskimi.

Koniec końców po ponad dwóch latach rozmów wszystko trzeba zacząć od nowa. Według źródeł przemysłu obronnego w zamian ministerstwo obrony Izraela ogłosi przetarg na okręt patrolowy. Wezmą w nim udział międzynarodowi oferenci, a termin składania wyznaczono na koniec lata

(defensenews.com)