Prezydent Armenii Serż Sarkisjan wyleciał 18 listopada do Wiednia na rozmowy z prezydentem Azerbejdżanu Əlhamem Əliyevem. O spotkaniu mówiło się już od dłuższego czasu, nie było jednak wiadomo, kiedy do niego dojdzie. Tego samego dnia w Moskwie przebywał Edward Nalbandjan, minister spraw zagranicznych Armenii.

Spotkanie ma na celu rozwiązanie kwestii Górskiego Karabachu, o który już prawie dwadzieścia lat walczą Ormianie i Azerowie. Inicjatorem długo oczekiwanego wydarzenia jest Grupa Mińska Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) reprezentowana przez Rosję, Stany Zjednoczone i Francję.

Eksperci mogą jedynie zgadywać, komu tak naprawdę zależało na spotkaniu Sarkisjana z Əliyevem. Jak wiadomo, Armenia zrezygnowała z podpisywania pełnego porozumienia stowarzyszeniowego z Unią Europejską, wybierając unię celną z Rosją. Co więcej, już wiadomo, że 2 grudnia Władimir Putin przyleci do Armenii. Będzie to jego pierwsza wizyta w tym kraju po powrocie na Kreml w 2012 roku. Putinowi zależy na przyłączeniu Górskiego Karabachu do unii celnej i wprowadzeniu tam rosyjskich wojsk.

Przypomnijmy, że Górski Karabach (Arcach) jest enklawą ormiańską na terytorium Azerbejdżanu, o którą toczyła się wojna w latach 1992–1995. De facto jest niepodległym państwem – nieuznawanym jednak przez wspólnotę międzynarodową, a nawet przez samą Armenię. Obecnie terytorium jest zamieszkiwane tylko przez Ormian.

(armenianow.com)