Ostatnio wydany raport NATO na temat sytuacji w Afganistanie jest bardzo optymistyczny. Tak przynajmniej sądzą przedstawiciele Sojuszu. Ich zdaniem w ostatnim roku nastąpił bardzo duży postęp w budowie architektury bezpieczeństwa w tym kraju.
Zdaniem przedstawiciela Międzynarodowych Sił Bezpieczeństwa, Carstena Jacobsona, Talibowie zostali zmuszeni do defensywy na swoich terenach. Chwalił on działania „natowskich” żołnierzy, którzy doprowadzili do utraty przez Talibów kontroli na wielu obszarach oraz zmusili ich do wykorzystywania innych metod walki. Jedną z nich ma być stosowanie „ajdików” jako elementu rozpaczy przed silniejszym wrogiem.
Duże nadzieje wiąże się także z rządem w Kabulu, który wkrótce przejmie odpowiedzialność za stabilizację Afganistanu i będzie musiał zmierzyć się z siłami Talibów. Proces przejmowania odpowiedzialności za zapewnienie Afganistanowi normalnego funkcjonowania może być bardzo dużym wyzwaniem, lecz Narodowe Siły Afgańskie mają być do tego czasu bardzo dobrze przygotowane. Przy pomocy misji natowskiej szkolenie jednostek policyjnych i wojskowych ciągle postępuje i ich liczba zwiększa się. W ubiegłym roku osiągnęła poziom 180 tysięcy wyszkolonych jednostek.
NATO akcentuje także rolę innych niż militarne środków, o które dbają międzynarodowe siły. Obszarem, który warty jest wymienienia jest szkolnictwo. W Afganistanie w 2011 r. było 175 tysięcy nauczycieli oraz 8 milionów dzieci w szkołach. Dla porównania w 2002 roku było ich odpowiednio 20 tysięcy i 2 miliony.
Liczby i statystyki mówią jedno, ale jaki będzie Afganistan po wyjściu wojsk amerykańskich i „natowskich” jest jednak, tak czy inaczej, pewną niewiadomą.
(http://www.defensenews.com/)