28 maja mozambickie wojsko zorganizowało we wschodniej części prowincji Cabo Delgado zasadzkę na terrorystów, którzy tymczasowo złupili i tymczasowo okupowali Macomię. Bojownicy, wycofując się, wjechali skradzioną ciężarówką do osady, nie spodziewając się jakiegokolwiek zagrożenia. Żołnierze otworzyli ogień do zaskoczonych napastników. Kilku zdołało uciec, jednak większość została zabita.
Żołnierze rozpoczęli pościg za uciekającymi ekstremistami. W tym czasie mieszkańcy wsi Nova Zambezia rozkradli ładunek znajdujący się na porzuconej przez bojowników ciężarówce. W nocy z 28 na 29 maja terroryści wrócili zemścić się na cywilach za wcześniejszą porażkę. Podczas ostrzału zabudowań zginęło kilka osób. Wojsko nie ujawniło szczegółów dotyczących akcji ani ofiar odwetu bojowników.
W dystrykcie Macomia znajdują się pięćdziesiąt dwie wsie, z czego aż trzydzieści siedem zostało zaatakowanych przez ekstremistów. Wiele doświadczyło całej serii napaści, co zmusiło wielu mieszkańców do porzucenia domów i ucieczki do Pemby – stolicy Cabo Delgado. 28 maja doszło również do ataku na centrum administracyjne w Chai. Napastnicy zabili sześć osób oraz podłożyli ogień pod ośrodkiem zdrowia i zabudowaniami mieszkalnymi.
Miesiąc wcześniej około czterdziestu kilometrów od Pemby mozambickie wojsko wspierane przez południowoafrykańskich najemników odparło ekstremistów chcących zaatakować leżące na wybrzeżu miasto Metuge.
Zobacz też: Przyszłość wojen wg komiksów amerykańskich marines
(allafrica.com)