W poniedziałek 15 sierpnia prezydent Korei Południowej Park Geun-hye ponownie wezwała Phenian do zakończenia programu jądrowego, jednocześnie broniąc amerykańskiego systemu antyrakietowego THAAD (zobacz też: Protesty przeciwko THAAD-owi). Coraz śmielsze prowokacje ze strony Kim Dzong Una wymusiły na południowym sąsiedzie wprowadzenie specjalnego programu obronnego. Jeszcze w tym miesiącu mają rozpocząć się wspólne ćwiczenia wojskowe Korei Południowej i USA, które mogą spowodować kolejne próby jądrowe ze strony Pjongjangu.
− Wzywam rząd Korei Północnej, aby natychmiast zaprzestał wszelkich gróźb i prowokacji wobec Korei Południowej oraz wstrzymał rozwoju broni masowego rażenia – apelowała Park.
Wezwanie zbiegło się w czasie z obchodami rocznicy wyzwolenia Półwyspu Koreańskiego spod japońskiego panowania. Zdaniem Park „prawdziwe wyzwolenie i zjednoczenie” mogłoby się odbyć pod warunkiem zlikwidowania broni jądrowej, rakiet, a tym samym obawy przed ewentualną wojną. Ostrzegła, że wszelkie próby prowokacji i zastraszania odniosą odwrotny skutek, społeczeństwo ulegnie większemu podziałowi i izolacji, a także wzrosną problemy ekonomiczne kraju.
(spacedaily.com; fot. U.S. Missile Defense Agency photo, domena publiczna)