Premier landu Schleswig-Holstein Daniel Günther ostrzegł, że decyzja odnośnie do wyboru producenta dla fregat typu MKS 180 może po raz kolejny zostać odsunięta w czasie i zapaść dopiero pod koniec tego roku lub w pierwszym kwartale 2020 roku. Kilka miesięcy temu urzędnicy ministerstwa obrony zapowiadali, że decyzja powinna zapaść w pierwszej połowie 2019 roku.

Przetarg na budowę czterech okrętów został ogłoszony jeszcze w 2015 roku, a dostawy miały się rozpocząć w 2023 roku. Początkowo do rywalizacji stanęły trzy konsorcja: ThyssenKrupp Marine Systems z Lürssenem, Stocznia Marynarki Wojennej w Kilonii z BAE Systems i Blohm+Voss z Damenem. Po tym jak oferta Lürssena została odrzucona, ThyssenKrupp Marine Systems przyłączył się do stoczni z Kilonii.

Początkowo zamierzano kupić cztery okręty, a dwa dodatkowe zostawić jako opcję. Później jednak ogłoszono, że wszystkie sześć okrętów zostanie zamówionych jednocześnie. Pierwsze cztery jednostki miały kosztować łącznie 3,9 miliarda euro, a ceny za sześć fregat nie ujawniono.

Fregaty typu MKS 180 mają być jednostkami wielozadaniowymi zdolnymi do zwalczania zagrożeń powietrznych, nawodnych i podwodnych, jak również wspierania operacji lądowych. Z uwagi na przewidywany czas służby, wynoszący nawet ponad pięćdziesiąt lat, projekt okrętów zakłada ich podatność na modernizacje i uwzględnia odpowiedni zapas wyporności. Dlatego w trakcie prac projektowych fregaty urosły z 6000 to 10 000 ton wyporności. Wśród przewidywanego uzbrojenia wymienia się pociski RIM-162 ESSM, RAM Mark 2 oraz NSM.

Zobacz też: Fregaty przynętą na Holendrów do zakupu U-Bootów

(navaltoday.com)

Deutsche Marine