Myśliwiec MiG-29 Indyjskich Sił Powietrznych (IAF) rozbił się 8 listopada podczas rutynowych ćwiczeń. Miejscem katastrofy było zachodnie wybrzeże Indii w pobliżu granicy z Pakistanem.

Jak podają oficjalne komunikaty, pilot zdążył katapultować się z maszyny, nie odnosząc żadnych poważnych obrażeń. Indyjskie Siły Powietrzne wszczęły już dochodzenie mające wyjaśnić przyczyny zdarzenia. Na uwagę zasługuje to, że w czerwcu podczas misji treningowej w podobnych okolicznościach także doszło do wypadku z udziałem samolotu MiG-29. Oba samoloty pełniły służbę w tej samej bazie wojskowej w zachodniej części kraju, a miejscem katastrofy był teren zurbanizowany.

Indyjskie Siły Powietrzne tylko w 2013 roku utraciły aż siedem maszyn wojskowych, wśród których poza wspomnianymi dwoma MiG-ami-29 znalazły się również MiG-27, MiG-21, dwa Su-30 i śmigłowiec wielozadaniowy Mi-17. Awarie i usterki techniczne w samolotach Indyjskich Sił Powietrznych przez ostatnie pięćdziesiąt lat doprowadziły do śmierci łącznie 171 pilotów wojskowych i 39 cywilów. Zdecydowana większość rozbitych maszyn to samoloty produkcji radzieckiej. W czynnej służbie wciąż pozostaje 260 przestarzałych MiG-ów-21 zaprojektowanych w latach pięćdziesiątych. Maszyny te mają zostać wycofane ze służby do 2019 roku.

(janes.com)