Prezydent Indonezji Joko Widodo rozpoczął kampanię na rzecz wzmocnienia obrony wokół archipelagu wysp Natuna. Intensyfikacja poszukiwań ropy naftowej i gazu ziemnego, uzbrojenie obszaru oraz eksploatacja żywych zasobów naturalnych ma ukazywać panowanie Dżakarty nad tymi wyspami na Morzu Południowochińskim. Dodatkowy problem stanowi fakt, że Chińska Republika Ludowa także zgłasza roszczenia wobec wysp Natuna. Wysłanie przez Indonezję setek rybaków ma skutecznie odstraszać chińskie łodzie rybackie.

Minister do spraw morskich Rizal Ramli ogłosił, że w tym miesiącu będzie się starał uzyskać rządowe poparcie dla relokacji rybaków z Jawy na wyspy Natuna. Plan przedstawiony dzień po ogłoszeniu decyzji przez Trybunał Arbitrażowy przewiduje również przeniesienie do końca października tego roku około 400 drewnianych łodzi. Dodatkowo Ramli zamierza dokonać przeglądu obecnych koncesji naftowych i gazowych na wyspach, a także cofnąć zezwolenia przedsiębiorstwom, które nie przynoszą oczekiwanych zysków.

Minister spraw zagranicznych Retno Marsudi podkreśliła, że Indonezja nie należy do krajów, które wysuwają rozległe roszczenia terytorialne na Morzu Południowochińskim, dlatego ogranicza się jedynie do prowadzenia działań na rzecz utrzymania statusu quo. − Jeśli wszystkie strony konfliktu będą działały zgodnie z poszanowaniem prawa międzynarodowego, osiągnięcie pokoju i stabilności regionalnej i globalnej będzie znacznie łatwiejsze – powiedziała Marsudi.

Zobacz też: Indonezyjskie F-16 na wyspach Natuna

(reuters.com; na zdjęciu indonezyjskie myśliwce F-16, fot. Bapak Alex, via Wikimedia Commons, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)