Holenderska telewizja RTL Nieuws ujawniła, że w lutym tego roku Gruzja przekazała Holandii pocisk rakietowy 9M38 używany w systemach przeciwlotniczych Buk. Pocisk posłużył do badań w związku z zestrzeleniem nad Ukrainą Boeinga 777 wykonującego lot MH17 z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Pocisk został przetransportowany do Holandii na pokładzie samolotu transportowego C-130.
Przedstawiciel prokuratury potwierdził te doniesienia. Dodał, że Holandia zwróciła się do Gruzji o pomoc prawną w śledztwie.
– W tym celu połączona grupa śledcza kontaktowała się z kilkoma krajami, w tym Gruzją, Ukrainą i Finlandią. Zgodnie z rezolucją Organizacji Narodów Zjednoczonych numer 2166 Gruzja udzieliła pomocy prawnej i na początku tego roku pocisk systemu Buk został udostępniony na potrzeby śledztwa kryminalnego – powiedział reprezentant prokuratury.
Reporterzy holenderskiej telewizji dodają – ale nie zostało to potwierdzone oficjalnie – że korzystając z okazji, pocisk przebadali także przedstawiciele holenderskich sił zbrojnych. Mieli oni rozebrać pocisk na części i zbadać jego komponenty, aby ocenić, jakie może stanowić zagrożenie dla F-35.
Nie jest to jedyny kontakt Holendrów z Bukiem. Pomocy prawnej udzielili również Finowie. Na poligonie w tym państwie dokonano detonacji głowicy bojowej pocisku, co również dostarczyło kolejnych danych do śledztwa.
Holenderski urząd do spraw bezpieczeństwa 13 października 2015 roku opublikował raport na temat przyczyny katastrofy. Wskazano w nim, że samolot został zestrzelony przez pocisk systemu Buk. Ponieważ urząd nie jest jednak upoważniony do wskazania winnych, osobne śledztwo prowadzi w tej sprawie holenderska prokuratura.
Zobacz też: Holandia zwiększa wydatki na obronność
(unian.info)