Południowy odcinek frontu – przy granicy z Iranem – pozostaje kluczową strefą walk w ostatnich dniach. Z Baku płyną informacje, że trwająca od wczoraj kolejna ofensywa w rejonie Cəbrayıl przynosi sukcesy.
Prezydent İlham Əliyev opublikował na Twitterze listę wsi zajętych w tej części Górskiego Karabachu: Soltanlı, Əmirvarlı, Maşanlı, Həsənli, Əlikeyxanlı, Qumlaq, Hacılı, Göyərçinveysəlli, Niyazqulular, Keçəl Məmmədli, Şahvəlli, Hacı İsmayıllı oraz İsaqlı. Ta pierwsza leży tuż przy granicznej rzece Araks. Z kolei Hacı İsmayıllı, Niyazqulular i Göyərçinveysəlli tworzą linię o długości pięciu kilometrów ciągnącą się na północny zachód od drogi E002, biegnącej z Nachiczewanu do nadkaspijskich rejonów Azerbejdżanu.
Cəbrayıl rayonunun Soltanlı, Əmirvarlı, Maşanlı, Həsənli, Əlikeyxanlı, Qumlaq, Hacılı, Göyərçinveysəlli, Niyazqullar, Keçəl Məmmədli, Şahvəlli, Hacı İsmayıllı, İsaqlı kəndləri azad edilmişdir. Qarabağ Azərbaycandır!
— İlham Əliyev (@azpresident) October 19, 2020
W prowincji Gegharkunik we wschodniej Armenii budynki szkolne w dwóch wsiach zostały uszkodzone wskutek ataków przeprowadzonych za pomocą dronów. Z kolei około 11.10 ostrzelano pozycje azerbejdżańskich sił zbrojnych w pobliżu Tovuzu, leżącego 70 kilometrów na północny zachód od Gandży i kilkanaście kilometrów od granicy z Armenią, a niedługo potem – w Göygöl i Daşkəsənie, na południe od Gandży.
Hikmət Hacıyev z kancelarii prezydenta Azerbejdżanu oświadczył, że ostrzał Daşkəsənu prowadzono z okolic Wardenisu. Azerbejdżan oskarżył Armenię również o ostrzelanie rurociągu Baku–Noworosyjsk. Pociski miały spaść w pobliżu wsi Sitalçay, czterdzieści kilometrów od Baku, i chybić celu o mniej więcej 250 metrów. Erywań nazwał te doniesienia „absolutnym kłamstwem”.
Missile landed to Khizi region of Azerbaijan. Armenia continues to violate humanitarian ceasefire. pic.twitter.com/wft5nA9PEw
— Hikmet Hajiyev (@HikmetHajiyev) October 18, 2020
Kilkadziesiąt minut temu ostrzelano azerbejdżańskie miasto Tərtər, leżące w pobliżu północnego odcinka frontu. Siedem pocisków – odpalonych z okolic Stepanakertu – spadło na przędzalnię bawełny. Hacıyev przyznał, że w odpowiedzi azerbejdżańska artyleria otworzyła ogień kontrbateryjny.
📍Ermenistan, #Azerbaycan’da sivil yerleşim yerlerini vurmaya devam ediyor.
▪️Terter şehrinde bir pamuk fabrikasına 7 top mermisi isabet etti.pic.twitter.com/ZGigNDKrep
— Bedrettin (@bedbolukbasi) October 19, 2020
We wschodnim Azerbejdżanie rozbił się dziś FH-98, czyli chińskiej produkcji bezzałogowy An-2. Azerbejdżan wykorzystuje drony tego typu jako amunicję krążącą w rozmiarze XXL – przynęty mające sprowokować ujawnienie się stanowisk armeńskiej i górnokarabaskiej obrony przeciwlotniczej, gdyż pozostawienie tak dużej maszyny mogącej uderzyć w potencjalnie bardzo wartościowy cel jest zbyt ryzykowne.
One of those presumed unmanned An-2 aircraft apparently crashed in Sabirabad. 1233/https://t.co/2Pzbegb0Nc pic.twitter.com/md9kz6pyNh
— Rob Lee (@RALee85) October 18, 2020
Erywań udostępnił kolejne nagranie pokazujące niszczenie sprzętu azerbejdżańskich wojsk lądowych. Szczególną uwagę zwraca ostatnia scena, czyli zniszczenie samochodu opancerzonego Plasan Sand Cat – kolejnego produktu importowanego przez Baku z Izraela.
Tymczasem liczba poległych żołnierzy sił armeńsko-karabaskich wzrosła do 729.
Aktualizacja (23.10): Premier Armenii Nikol Paszinian oskarżył Turcję o przeszkadzanie w implementacji rozejmu, a tym samym – pośrednio – o współodpowiedzialność za obecne walki w rejonie Cəbrayıl. Powiedział też, że jego zdaniem Moskwa ma podstawy do rozpoczęcia operacji antyterrorystycznej w Górskim Karabachu. Z kolei prezydent Azerbejdżanu oświadczył, że z rosyjskich miast droga lotniczą docierają do Armenii duże dostawy uzbrojenia, ale zarazem dodał, że jest gotów zasiąść do negocjacji z władzami Armenii. Paszinian również zapowiedział gotowość do rozmów, ale przy mediacji Kremla.
Armenia informuje, że nieprzyjaciel stracił dziś aż pięć dronów. Szczególnie ciekawa w poniższym filmie jest głowica Wescam MX-15D – używana w UCAV-ach Bayraktar TB2.
Today, in the result of hostilities in the Artsakh-Azerbaijani conflict zone, the air defense units of the Defense Army shot down 5 enemy UAVs. pic.twitter.com/qJOvw9ATRw
— Shushan Stepanyan (@ShStepanyan) October 19, 2020
Na telefony komórkowe w Azerbejdżanie zaczęły przychodzić SMS-y symulujące tamtejszy odpowiednik naszych alertów RCB. Wiadomości ostrzegają przed atakiem rakietowym (wyimaginowanym, rzecz jasna) i wzywają do ewakuacji.
Ministry of Transport, Communications and High Technologies warns against SMS being sent to Azerbaijani citizens from virtual numbers. Messages contain the following text: "Risk of rocket attacks is high in your region, leave your territory immediately". pic.twitter.com/tP7sPdmyPd
— Cavid ⛧ (@cavidaga) October 19, 2020