Prezydent Nana Akufo-Addo stanowczo zdementował pogłoski dotyczące planów budowy amerykańskiej bazy wojskowej na terytorium Ghany. Od kilku tygodni spekulowano, że wraz z podpisaniem szeregu umów dotyczących obronności i zacieśnienia wzajemnych relacji rząd w Akrze zezwoli Waszyngtonowi na budowę trwałych instalacji o charakterze wojskowym.
Podpisane na przełomie marca i kwietnia porozumienia spotkały się z ostrym sprzeciwem mieszkańców Ghany. Demonstracje przeciwników umów przetoczyły się przez stolicę. Opozycja zagroziła, że w przypadku zgodny na budowę amerykańskich baz protesty ogarną również inne miasta. Prezydent w wygłoszonym 5 kwietnia przemówieniu podkreślił, że brak zgody na powstanie zagranicznych baz jest wyrazem szacunku dla tych którzy oddali życie w imię niepodległej i niezależnej Ghany (zobacz też: Chińska broń dla Ghany).
Akufo-Addo skrytykował również główną partię opozycyjną za jej stanowczy sprzeciw wobec amerykańskiego zaangażowania w Afryce Zachodniej. Zdaniem głowy państwa Stany Zjednoczone przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na kontynencie, jednak nie ma uzasadnienia dla budowy bazy wojskowej akurat w Ghanie.
Zobacz też: Bojownicy w Afryce Zachodniej coraz lepiej zorganizowani
(news24.com)