Według ukraińskiego ministra spraw zagranicznych Dmytra Kułeby samoloty bojowe F-16 Fighting Falcon ruszą do walki na niebie Ukrainy na początku przyszłego roku. Informacja ta pojawiała się już wcześniej, ale teraz możemy ją traktować jako oficjalny komunikat. Inne szczegóły – takie jak liczba maszyn czy kraj ich pochodzenia – wciąż jednak pozostają nieznane.

– Szkolenie ma zacząć się jakoś w sierpniu, może na początku września – powiedział Kułeba w rozmowie z Radiem Swoboda po wileńskim szczycie NATO. – Równolegle będzie trwało przygotowanie kroków prawnych niezbędnych dla przekazania samolotów i przygotowanie samych maszyn. Sądzę, że jeśli pod koniec pierwszego kwartału przyszłego roku pierwsze F-16 będą latać w ukraińskiej przestrzeni powietrznej, pilotowane przez ukraińskich lotników, to będzie to zgodnie z harmonogramem.

– Ale trzeba wyszkolić techników, mechaników, musimy przygotować infrastrukturę – dodał Kułeba. – Jest mnóstwo niuansów, toteż harmonogram może się przesunąć. Ale również minister obrony pracuje tu bardzo aktywnie. Robimy wszystko razem, żeby maksymalnie przyspieszyć ten proces.



Minister obrony Ołeksij Reznikow ogłosił wczoraj, że Ukraina zawarła porozumienie z jedenastoma krajami w sprawie szkolenia pilotów F-16 i personelu naziemnego. Szkolenie rozpocznie się w Danii, a w Rumunii ma powstać ośrodek szkoleniowy specjalnie na użytek Ukraińców. To również nie jest nowość, takie informacje krążyły już w czerwcu, ale teraz wszystko wskazuje, że sprawa jest przyklepana, mimo że oficjalnego komunikatu jeszcze nie było.

Reznikow niezmiennie podkreśla, że istnieje możliwość włączenia do programu innych typów samolotów bojowych. Tu znów wracamy do kwestii, o której wielokrotnie pisaliśmy. Naszym zdaniem Reznikow jest miłośnikiem szwedzkiego Gripena na równi z, o ile nie bardziej niż F-16. Już w styczniu Reznikow opublikował tweeta z rysunkiem gryfa (a po szwedzku grip/gripen znaczy właśnie ‘gryf’). Przez minione pół roku praktycznie za każdym razem, gdy pytano go o F-16, minister podkreślał, że istnieją także inne opcje.

Jak powiedział minister obrony Pål Jonson podczas wizyty w Ukrainie, Reznikow prosił, aby Sztokholm dopuścił ukraińskich pilotów do szkolenia na myśliwcach JAS 39. Według Jonsona program będzie organizowany z myślą o długofalowym rozwoju ukraińskiego lotnictwa. Do szkolenia będą delegowani lotnicy mający już za sobą wstępne szkolenie. Będą oni zarówno odbywać loty zapoznawcze na Gripenach, jak i szkolić się na symulatorach.



Szwed podkreślił jednak, iż nie ma mowy (przynajmniej na razie) o przekazaniu Kijowowi myśliwców służących obecnie we Flygvapnet, ponieważ o ile rosyjskie wojska lądowe zostały straszliwie osłabione w Ukrainie, o tyle marynarka wojenna i siły powietrzne wciąż zachowują większość przedwojennego potencjału. Wprawdzie już kilka miesięcy temu Wołodymyr Zełenski otwarcie prosił Sztokholm o odstąpienie pewnej liczby maszyn, ale nasi sąsiedzi zza Bałtyku uznali wszystkie siedemdziesiąt Gripenów C za niezbędne do obrony własnego kraju.

A co z F-16?

Duński minister obrony Troels Lund Poulsen stwierdził, że przeszkolenie na F-16 pilota, który ma już doświadczenie za sterami MiG-a-29, powinno zająć maksymalnie sześć miesięcy. Ale na przykład portal Yahoo uzyskał informacje, z których wynika, że szkolenie pilotów może potrwać zaledwie cztery miesiące. Do takich wniosków doszli instruktorzy US Air Force, którzy obserwowali, jak dwaj Ukraińcy radzą sobie na symulatorach w Morris Air National Guard Base w Arizonie. Jeden z nich to pilot MiG-a-29, drugi – Su-27. Każdy spędził w symulatorze 11,5 godziny.

Oczywistymi kandydatami do roli dawców ViperówHolandia i właśnie Dania, które wiodą prym w tak zwanej koalicji samolotowej, ale Poulsen podkreślił, że w Kopenhadze decyzja w tej sprawie zapadnie dopiero jesienią. Zabezpieczenie logistyczne (w tym szeroko rozumiane finansowanie obsługi maszyn) będzie zapewne w dużej części w rękach Amerykanów. Na wyjaśnienie czeka też kwestia, czy koalicja przeszkoli ukraińskich wysuniętych nawigatorów naprowadzania.

Zobacz też: Oblot FARA? Nie w tym roku

Alan Wilson, Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic