Rząd w Pradze zaaprobował wniosek sił zbrojnych o przyspieszony zakup broni strzeleckiej oraz innego wyposażenia. Czesi przygotowują się w ten sposób na ewentualne zaostrzenie kryzysu migracyjnego.

Praga obawia się, że może dojść do alarmowego rozmieszczenia sił NATO na granicach, które usiłują przekroczyć imigranci. Już w ubiegłym tygodniu armia i policja przeprowadziły wspólne ćwiczenia z ochrony granic. Minister obrony Martin Stropnický planuje w przyspieszonym tempie zrealizować aż jedenaście kontraktów o wartości 52 milionów dolarów. Większość tych pieniędzy zostanie przeznaczona na zakup dwóch tysięcy sześciuset karabinków szturmowych CZ 805 Bren wraz z dodatkowym wyposażeniem w postaci celowników, laserowych wskaźników celu i podwieszanych granatników oraz pięciu i pół tysiąca pistoletów CZ 75 SP-01 Phantom.

Dalsze plany obejmują przegląd systemów rozpoznania i obserwacji LOS i Snežka oraz modernizację systemów chroniących przed atakiem elektronicznym. Czeska armia chciałaby także dostać jeden transporter opancerzony Iveco SuperAV, do tego pięćdziesiąt sześć ciężarówek Tatra. Mniej militarne zakupy mają objąć trzydzieści trzy wielofunkcyjne namioty, pięć systemów dystrybucji energii oraz czternaście mobilnych generatorów energii.

(armyrecognition.com, fot. Maciej Hypś, konflikty.pl)