Nowo wybrany w czerwcu duński rząd wciąż nie jest pewny, jak sfinansować wart około 4,5 miliarda dolarów program zakupu nowych myśliwców wielozadaniowych. Minister obrony Peter Christensen oznajmił parlamentarnej komisji obrony, że wybór samolotu spośród trzech kandydatów – F-35, F/A-18 i Typhoona – nastąpi dopiero wtedy, kiedy uda się stworzyć plan finansowania, czyli najprawdopodobniej w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Zobacz też: Dania, Finlandia: nowe rządy, nowe samoloty.

Problemy techniczne, z którymi zmaga się Lightning II, i płynący stąd wzrost kosztów jeszcze bardziej gmatwają sytuację Duńczyków, a tym samym zmniejszają szanse konstrukcji Lockheeda Martina. Według duńskich komentatorów wielu członków komisji obrony ma żal do Christensena za to, że pytany o problemy F-35 (na którego program Dania wyłożyła ponad 290 milionów dolarów), unikał wszelkich konkretów.

– Wydaje mi się dziwne i niepokojące, że minister obrony w okresie, gdy zbliża się koniec procedury wyboru typu samolotu, nie odnosi się do krytycznej oceny myśliwca uznawanego za faworyta w rywalizacji – powiedziała członkini komisji Eva Flyvholm.

Pierwotnie Kopenhaga planowała kupić czterdzieści osiem myśliwców, które zajęłyby miejsce starzejących się F-16. Ostatecznie jednak okazało się, że nie wystarczy pieniędzy na realizację tych planów, wobec czego zażądała ofert obejmujących dwadzieścia cztery, trzydzieści i trzydzieści sześć maszyn.

(defensenews.com; fot. Lockheed Martin)