Chorwackie ministerstwo obrony poinformowało, że szef resortu Damir Krstičević drugiego dnia oficjalnej wizyty Izraelu odwiedził bazę lotniczą Ramat Dawid, miejsce stacjonowania trzech eskadr F-16. Wizyta miała związek z niedawną rekomendacją Rady Obrony Narodowej Chorwacji, aby lotnictwo wyposażyć w używane maszyny z Izraela. Nieformalne porozumienie w tej sprawie zawarto jeszcze w styczniu.
Krstičević, spotykając się z dowództwem bazy, podziękował stronie izraelskiej za to, że tamtejsi piloci gotowi są podzielić się doświadczeniem i przekazać tajniki pilotowania F-16, a obsługa naziemna – szkolić Chorwatów, jak poradzić sobie z obsługą, wymianą części zamiennych i bieżącym utrzymaniem maszyn.
Warto przypomnieć, że z tej bazy w kwietniu w powietrze wzbił się po raz pierwszy F-16 pilotowany przez chorwackiego lotnika. Za sterami maszyny zasiadł pułkownik Željko Ninić (na zdjęciu po prawej).
– Mam nadzieję, że dwa pierwsze F-16 z tej bazy już w 2020 roku pokażą się na chorwackim niebie. Obecnie jesteśmy w trakcie przygotowania szczegółów technicznych kontraktu, wyboru pilotów i mechaników, którzy przyjadą do Izraela na szkolenia – powiedział Krstičević.
Do Chorwacji trafią samoloty F-16C/D Barak będące w czynnej służbie w Chel ha-Awir, a także wycofane już ze służby i zmodernizowane w wersji F-16A/B Nec. Nie jest to jednak przesądzone, gdyż część źródeł stoi na stanowisku, że bardziej prawdopodobna jest wersja, według której chorwackie lotnictwo otrzyma dziesięć F-16C i dwa F-16D. O tym ma świadczyć wizyta chorwackiego ministra obrony w Ramat Dawid.
Zobacz też: Chorwacja planuje modernizację czołgów M-84
(defense-aerospace.com)