Baku, poszukując nowych dostawców uzbrojenia, zwróciło uwagę na Koreę Południową. Informację podał południowokoreański dziennik Hankook Ilbo, powołując się na źródło w parlamencie kraju.

Azerbejdżan miał wyrazić zainteresowanie zakupem nowoczesnego uzbrojenia podczas wizyty delegacji parlamentarzystów z Korei Południowej. Podobne sygnały pojawiły się w trakcie spotkania ministrów obrony Safara Abijewa i Baek Seung-joo w Baku w sierpniu bieżącego roku. Azerbejdżan jest zainteresowany między innymi zakupem okrętów podwodnych, samolotów szkolno-bojowych T-50 Golden Eagle, haubic samobieżnych K-9 i dronów. Łączny koszt zakupionego uzbrojenia miałby wynosić trzy miliardy dolarów. Azerbejdżańskie Ministerstwo Obrony podkreśla, że zależy mu na jak najszybszej realizacji ewentualnych kontraktów i dalszym rozwoju współpracy wojskowej z Koreą Południową.

W ostatnim czasie Azerbejdżan przystąpił do intensywnej modernizacji swoich sił zbrojnych i poszukuje innych dostawców niż Rosja. Do tej pory największe nadzieje na kontrakty mieli Turcy. Baku wyraziło zainteresowanie czołgami Altay, bojowymi wozami piechoty Tulpar oraz transporterami opancerzonymi ARMA 8×8 i Eder 6×6. Podobno podpisano już kontrakt na dostawę nieznanej liczby niesprecyzowanego systemu artylerii rakietowej. Zwrot w stronę Ankary nie oznaczał rezygnacji z rosyjskiego uzbrojenia. W czerwcu dziennik Wiedomosti informował o rozpoczęciu dostaw zamówionych w latach 2011–2012 czołgów T-90S, bojowych wozów piechoty BMP-3, a także sześćdziesięciu samobieżnych systemów artylerii lufowej i rakietowej. Zbrojenia Azerbejdżanu wiążą się z konfliktem z Armenią o Górski Karabach (co ciekawe, to Armenia jest najbliższym sojusznikiem Rosji w regionie) i niestabilną sytuacją na całym Zakaukaziu i Bliskim Wschodzie.

(armyrecognition.com)