Dwanaście samolotów Saab 105 należących do austriackich sił powietrznych zostało uziemionych po tym, jak odkryto pęknięcia w śrubach łączących ogon z kadłubem. Tuzin samolotów to wszystko, co pozostało z zamówionej w latach siedemdziesiątych floty czterdziestu egzemplarzy. Pęknięcia znaleziono w dziesięciu samolotach.

Informacja o konieczności sprawdzenia połączeń nadeszła ze szwedzkich sił powietrznych, których technicy znaleźli takie pęknięcia w tamtejszych Sk 60. Jest to wariant Saaba 105 ze słabszymi silnikami, ale nowocześniejszym wyposażeniem kabiny pilotów niż w egzemplarzach austriackich. Po przeglądzie okazało się, że austriaccy technicy znaleźli w swoich samolotach dodatkowe pęknięcia nieodnotowane przez Szwedów.

Mimo zbliżającego się terminu wycofania Saabów 105 ze służby w austriackich siłach powietrznych, który wyznaczono na koniec 2020 roku, przedstawiciel dowództwa powiedział, że zostanie przeprowadzona wymiana wadliwych elementów, a samoloty zostaną przywrócone na rok do służby. Stanie się tak, ponieważ wykorzystywanie Saabów 105 w niektórych zadaniach air policing jest dziesięciokrotnie tańsze niż korzystanie z Eurofighterów.

Zobacz też: Austria się rozbraja

(janes.com)

Maciej Hypś, Konflikty.pl