Od czasu rozpadu Austro-Węgier Austria nie posiada dostępu do morza, ani marynarki wojennej. Mimo tego siły zbrojne naddunajskiego kraju starają się utrzymać kompetencje swoich żołnierzy w zakresie działań w tej domenie. Pomoc w tym zapewniają Niemcy, a konkretnie Marine organizująca regularne kursy dla oficerów austriackich sił zbrojnych.

Współpraca w tej dziedzinie między niemiecką Führungsakademie der Bundeswehr z siedzibą w Hamburgu, a austriacką Landesverteidigungsakademie z Wiednia trwa już od wielu lat. Co dwa lata Niemcy organizują kilkudniowe szkolenie nazwane „Seminar von Tegetthoff – Betrieb und Einsatz von Seestreitkräften“ (Seminarium Tegetthoffa – funkcjonowanie i wykorzystanie marynarki wojennej). Kurs nosi imię admirała Wilhelm von Tegetthoff, który dowodził austriacką flotą w zwycięskiej bitwie przeciwko Włochom pod Lissą w 1866 roku. W tegorocznej, rozpoczętej 23 kwietnia, trzydniowej edycji seminarium prowadzonej przez komandora Saschę Zarthego i komandora porucznika Edgara Behrendsa wzięło udział dziewiętnastu kursantów z austriackich wojsk lądowych i sił powietrznych. W tym roku ze względu na pandemię seminarium było prowadzone online.

Pojawia się oczywiste pytanie, po co odciętej od morza Austrii utrzymywanie kompetencji w zakresie marynarki wojennej. Pomimo braku dostępu do morza austriackie kierownictwo polityczne i wojskowe zachowało świadomość znaczenia transportu morskiego dla krajowej i globalnej gospodarki. Szkolenia mają nie tylko pomóc w kultywowaniu morskich tradycji, posiadają też całkiem praktyczny wymiar. Z racji członkostwa w licznych organizacjach międzynarodowych austriaccy oficerowie mogą wejść w skład wielostronnych dowództw i dzięki posiadanej wiedzy i umiejętnościom mogą kierować operacjami z udziałem sił morskich.

– Chcemy przekazać uczestnikom seminarium, jaki wkład mogą wnieść siły morskie we wspólne operacje. Jak funkcjonuje marynarka wojenna, jakim warunkom ramowym podlegają siły morskie i co mogą od siebie dodać – tłumaczył komandor porucznik Behrens – Marynarka jest wyraźnie inna. Nie lepsza, nie gorsza niż inne rodzaje wojsk. Tylko inaczej zorganizowana. Istnieją jednak podobieństwa z wojskami lądowymi: obie domeny są uzależnione od pogody.

Seminaria Tegetthoffa muszą rozpoczynać się od podstawowych zagadnień obejmujących zasięg okrętów, zasięg i siłę ich środków rażenia, mobilność taktyczną i strategiczną. Pojawiają się też bardziej szczegółowe zagadnienia, zwłaszcza, gdy pytania zadają kursanci. W tym roku zainteresowanie budziła zapowiedziana na lato tego roku ekspedycja niemieckiej fregaty na wody Oceanu Indyjskiego i Pacyfiku. Obaj prowadzący seminarium oficerowie podkreślają jednak, że ich głównym celem jest uświadomienie uczestnikom możliwości jakie daje marynarka wojenna, ale także jej ograniczeń.

Komandor Sascha Zarthe (po lewej) i komandor porucznik Edgar Behrends (Bundeswehr/Katharina Roggmann)

Pomimo braku dostępu do morza i trudnej, żeby nie powiedzieć katastrofalnej sytuacji finansowej, austriackie siły zbrojne cały czas utrzymują w pewnym sensie komponent nawodny. W latach 1958-2006 istniała eskadra dunajska złożona z patrolowców. Jej zadaniem było prowadzenie działań patrolowych i dozorowych na główne rzece kraju. Po rozwiązaniu eskadry jej zadania przejęła policja federalna, niemniej okręty pozostały formalnie częścią wojska. Sytuacja ta nie uległa zmianie nawet po zmianie pokoleniowej patrolowców. W roku 2015 Wiedeń zamówił w estońskiej stoczni Baltic Workboats AS dziewiętnaście nowych kutrów patrolowych. Oprócz tego wszystkie trzy bataliony saperów Heer posiadają na wyposażeniu liczne motorówki, łodzie i kutry pełniące zadania patrolowe, transportowe i szturmowe (na zdjęciu).

Warto też zwrócić uwagę, że gdy w roku 2017 Łotwa pozyskała od Austrii czterdzieści siedem używanych haubic samobieżnych M109A5Ö zdecydowano się na transport drogą morską. Wozy przewieziono do portów północnych Włoch, a stamtąd na pokładzie statków do portu w Lipawie. Mimo dłuższego czasu podróży, zaletą transportu morskiego, jak zawsze, okazały się niższe koszty, niż w przypadku wykorzystania kolei, lub transportu drogowego.

Austria nie jest jedynym śródlądowym państwem starającym się utrzymać potencjał morski, a przynajmniej nawodny. Również Szwajcaria posiada flotyllę patrolującą wody alpejskich jezior, szczególnie zaś jeziora Bodeńskiego na granicy z Niemcami i jeziora Genewskiego na granicy z Francją. Szwajcarskie jednostki pełnią także zadania poszukiwawczo-ratunkowe. Także Szwajcaria zdecydowała się w ostatnich latach na wymianę pokoleniową sprzętu. W roku 2019 fińska stocznia Marine Alutech dostarczyła czternaście jednostek Watercat 1250 Patrol.

Zobacz też: Zrínyi 2026. Węgierska modernizacja pod sztandarem Zrinskiego

(bundeswehr.de)

Bundesheer/ Pusch