Nawet osiem tysięcy libijskich żołnierzy może zostać przeszkolonych w amerykańskiej bazie wojskowej w Bułgarii – podał do wiadomości rzecznik prasowy Pentagonu, Steve Warren. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych i rząd w Trypolisie prowadzą rozmowy, uzgadniając szczegóły.

Przeszkolenie ma się skupić na podstawowych formach prowadzenia walki, taktyce i obsłudze broni. Obecnie nie jest jasne, kto poniesie jego koszty i czy Pentagon zapewni odpowiednie wyposażenie libijskim żołnierzom. Z inicjatywy Amerykanów planowane jest również stworzenie oddzielnej jednostki o charakterze antyterrorystycznym, jednak aktualnie brak szczegółów na ten temat.

Dowódca Amerykańskiego Dowództwa Operacji Specjalnych (USSOCOM), admirał McRaven, nie ukrywa, że istnieje ryzyko przy podejmowaniu tego typu zobowiązań. W wewnętrznie niestabilnej Libii lojalność jest pojęciem różnie interpretowanym, dlatego najbardziej obawiają się tam dezercji świeżo wyszkolonych żołnierzy, którzy wstąpią w szeregi ugrupowań opozycyjnych wobec libijskiego rządu – milicji lub islamskich radykałów.

Od czasu obalenia Mu’ammara al-Kaddafiego w roku 2011 Libia jest daleka od stabilizacji wewnętrznej. Rząd w Trypolisie musi się zmagać z licznymi ugrupowaniami tak zwanej milicji, które nie złożyły broni po zakończeniu wojny domowej. W listopadzie 2013 roku doszło w Trypolisie do wielu starć, w wyniku których milicja wycofała się z libijskiej stolicy na żądanie armii i mieszkańców miasta.

(defensenews.com, bbc.co.uk)