Były komandos Navy SEALs Gregory Kyle Seerden został skazany na dwadzieścia siedem lat więzienia za molestowanie seksualne spokrewnionej z nim pięcioletniej dziewczynki oraz fotografowanie i nagranie tego czynu telefonem komórkowym. Po wyjściu na wolność Seerden będzie objęty dozorem przez kolejne dwadzieścia pięć lat i będzie musiał zapłacić grzywnę w wysokości 10 tysięcy dolarów.

Seerden wpadł w ręce policji w związku z molestowaniem seksualnym dorosłej kobiety. Kiedy jego ofiara zgłosiła się do ochrony bazy Little Creek-Fort Story w Virginia Beach, stróże prawa przeszukali dom napastnika i znaleźli wspomniane materiały na jego iPhonie. W sumie było to około osiemdziesięciu zdjęć i cztery pliki wideo. Oprócz tego w pamięci telefonu znajdowały się inne materiały pedofilskie, które Seerden znalazł w internecie.

Oskarżony przyznał się do winy przed cywilnym sądem w stanie Virginia. Groziło mu trzydzieści lat za kratami. Jego linia obrony opierała się na stanowisku, że to traumatyczne przeżycia na polu walki uczyniły zeń przestępcę seksualnego.

Seerden będzie odsiadywać karę w więzieniu federalnym.

Grozi mu jeszcze jeden proces (z podobnymi zarzutami) w San Diego. Tamtejsza policja prowadziła dochodzenie w jego sprawie w 2014 roku, ale pedofil nie stanął przed sądem, gdyż matka dziecka, które miało być jego ofiarą, nie chciała zeznawać przeciwko Seerdenowi. Teraz sprawa może być otwarta na nowo.

(sofrep.com, washingtonpost.com)

Western Tidewater Regional Jail