Zastępca szefa personelu wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych, generał broni Thomas C. Seamands, oficjalnie zaprzecza medialnym pogłoskom, jakoby wymagania dla kandydatów do służby w US Army zostały złagodzone, a w jej szeregi miały trafiać także osoby ze zdiagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi. Oświadczenie jest odpowiedzią na opublikowaną 10 listopada na stronie internetowej dziennika USA Today informację, iż od sierpnia do służby w wojskach lądowych dopuszczane bywają osoby cierpiące na depresję, chorobę afektywną dwubiegunową (zwaną też psychozą maniakalno-depresyjną), skłonne do samookaleczania oraz uzależnione od alkoholu lub narkotyków.

US Army potwierdza, że znane są przypadki przyjmowania na szkolenie kandydatów, którzy w przeszłości używali marihuany. Tłumaczy to tym, iż w niektórych stanach marihuana jest substancją legalną. Warunkiem jest zobowiązanie kandydata, że nie będzie już jej stosował po podjęciu służby. Baczną uwagę zwraca się natomiast na przykład na postawę przyszłego rekruta wobec autorytetów.

W sierpniu wprowadzono w życie uchwalony przez Kongres w 2015 roku przepis nakazujący badanie psychologiczne personelu sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych w ramach dorocznej kontroli ogólnego stanu zdrowia. Częścią badania jest wypełnienie kwestionariusza dotyczącego relacji żołnierza z otoczeniem i wywiad telefoniczny, w którego trakcie wszelkie niepokojące odpowiedzi są odnotowywane.

Jak dowodzą materiały zebrane przez organizację National Alliance on Mental Illness, żołnierze są narażeni na zespół stresu pourazowego aż piętnastokrotnie częściej, a na depresję pięciokrotnie częściej niż cywile. Wedle portalu Stars and Stripes amerykańskie siły zbrojne nie do końca zaś stają na wysokości zadania, udzielając pomocy głównie tym, u których istnieje największe ryzyko zachowań samobójczych.

USA Today jako niebezpieczną ocenia też rosnącą tendencję do tolerowania przez US Army kandydatów mających zbyt niski poziom wykształcenia lub jakąkolwiek przeszłość kryminalną. Jak dowodzi dziennik, przytaczając między innymi tragiczne zdarzenie, do którego doszło w Iraku w 2006 roku, rodzi to zwiększone ryzyko zachowań przestępczych i zmniejszoną skuteczność na polu walki.

Zobacz też: Amerykańskie siły zbrojne mają problemy z rekrutacją

(usatoday.com, military.com; na zdj. żołnierz US Army podczas patrolu w Afganistanie)

US Navy / Lt. j.g. Matthew Stroup