Prezydent Adama Barrow prosi władze Senegalu o zwiększenie kontyngentu stacjonującego w Gambii. Przysłanie przez Dakar dodatkowego tysiąca żołnierzy ma uchronić nowo wybrany rząd przed intrygami ze strony zwolenników wcześniejszego prezydenta Yahyi Jammeha.
Oddziały senegalskie wkroczyły do Gambii w ramach mandatu regionalnej organizacji ECOWAS. Barrow uważa jednak, że dotychczasowa obecność wojskowa Senegalczyków jest niewystarczająca w obliczu kolejnych niepokojów politycznych. Przysłane przez Dakar wsparcie ma przyspieszyć proces reformy gambijskich sił zbrojnych oraz pomóc nowej administracji usunąć wpływy Jammeha z armii.
Rząd Barrowa szuka również wsparcia ze strony krajów Europy. Podczas spotkania z francuskim prezydentem wynegocjował pomoc w wysokości sześćdziesięciu milionów euro, która ma pomóc zbalansować budżet. Dodatkowo uzgodniono, iż francuskie siły specjalne zajmą się szkoleniem swoich gambijskich odpowiedników.
W styczniu bieżącego roku Gambia stanęła w obliczu poważnego kryzysu kiedy prezydent Jammeh odmówił ustąpienia po przegranych wyborach. Nad krajem zawisła wówczas groźba interwencji między innymi sił senegalskich i nigeryjskich. Konflikt udało się zażegnać dzięki pomocy mediatorów, wśród których znaleźli się mediatorów, wśród których znaleźli się prezydent Gwinei Alpha Condé i prezydent Mauretanii Mohamed Ould Abdel Aziz. Sytuacja w kraju pozostaje jednak daleka od stabilnej.