Rosyjska agencja eksportu uzbrojenia Rosoboroneksport dąży do większego zainteresowania Malezji swoją ofertą. Kuala Lumpur wykazuje zainteresowanie, ale równocześnie stawia warunki.

W oficjalnym komunikacie z okazji rozpoczęcia targów DSA 2016 Rosoboroneksport podkreśla zainteresowanie rosyjskim sprzętem ze strony Malezji. W odpowiedzi malezyjski minister obrony Hishammuddin Hussein potwierdził dobrą opinię, jaką zdobyły sobie myśliwce Su-30 i MiG-29 w siłach powietrznych jego kraju. Zaznaczył jednak, że przyszła współpraca wymagałaby otwarcia nowej ery we wzajemnych relacjach. Zdaniem Husseina musiałoby to oznaczać rozpoczęcie wspólnych projektów badawczo-rozwojowych oraz obustronnych wysiłków, w tym także rosyjskiego ministerstwa obrony.

Tegoroczna, piętnasta już edycja DSA, jest największą w historii targów, bierze w niej udział tysiąc dwustu wystawców z sześćdziesięciu krajów. Na ekspozycji Rosoboroneksportu znalazły się między innymi: czołg podstawowy T-90MS, transporter opancerzony BTR-82A, zestaw przeciwlotniczy Pancyr-S1 oraz śmigłowiec Mi-171Sz. Największą narodową wystawę przygotowała jednak Turcja. Swoją ofertę prezentuje ponad dwadzieścia pięć firm z tego kraju.

Zobacz również: Malezja zakupi rosyjski sprzęt wojskowy?

(sputniknews.com, thestar.com.my; fot. Aleksey Kitaev na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Aleksey Kitaev, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported