Bojownicy Państwa Islamskiego wykonują loty ćwiczebne nad terytorium Syrii. Loty odbywają się z bazy wojsk lotniczych Al-Dżarrah w północnej części prowincji Aleppo. Co ciekawe, instruktażu udzielają piloci, którzy niegdyś służyli w wojskach lotniczych Iraku rządzonego przez Saddama Husajna. Pojawiające się w sieci zdjęcia wskazują na radzieckie konstrukcje – MiG-i-21 lub MiG-i-23. Islamscy bojownicy weszli w posiadanie trzech samolotów po przejęciu kontroli nad lotniskami wojskowymi w prowincjach Aleppo i Raqqa, lecz pewności co do typu tych statków powietrznych nie ma. Spekuluje się, że islamiści mogą mieć do dyspozycji również nieokreśloną liczbę szkolno-bojowych Aero L-39ZA Albatros. Zdobyła je syryjska grupa bojowników, przejmując bazę Dżaisz al-Islam, którą później opanowali bojownicy Państwa Islamskiego. Na razie nie wiadomo jednak, jakie uzbrojenie, wykorzystywane przez te samoloty, może się znajdować w rękach islamistów.
Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych nie uważa, aby ten fakt mógł mieć jakikolwiek wpływ na przebieg walk. Według wojskowych jest to odosobniony przypadek w skali konfliktu. – Nie jesteśmy świadomi wszystkich działań bojowników w Syrii, jest to po prostu niemożliwe. Nie uznajemy tego jednak za alarmujące – powiedział rzecznik prasowy centralnego dowództwa, pułkownik Patrick Ryder.
(janes.com, rt.com; fot. Maciej Hypś i Łukasz Golowanow, Konflikty.pl; na zdjęciu L-39 Albatros z Breitling Jet Teamu)