30 czerwca dwa holenderskie F-16 wykonały swoje ostatnie loty nad Afganistanem. Teraz zostaną wycofane do kraju macierzystego.
Przez ostatnich dwanaście lat holenderskie siły powietrzne utrzymywały w Afganistanie kontyngent samolotów do wsparcia NATO-wskiej misji stabilizacyjnej. Od października 2002 roku myśliwce wykonały ponad dziesięć tysięcy misji, które trwały ponad dwadzieścia cztery tysiące godzin. Głównym zadaniem Holendrów były misje wsparcia wojsk lądowych. Pomimo, że w wypadku w 2006 roku utracono jeden samolot, a jego pilot zginął, misję określono jako bardzo udaną. Przyczyny wypadku do tej pory nie zostały wyjaśnione.
Początkowo F-16 operowały z bazy Manas w Kirgistanie, ponieważ lotniska w Afganistanie nie były przygotowane do przyjęcia myśliwców. Jednak od 2005 roku samoloty przeniosły się do Kabulu, a od 2006 roku część z nich stacjonowała także w Kandaharze. Kiedy Holandia wycofała większość swoich sił zbrojnych z Afganistanu pozostawiając tam jedynie niewielki oddział do szkolenia lokalnych wojsk, F-16 zostały ponownie przebazowane do Mazar-e-Szarif.
Oprócz F-16 w afgańskiej misji ze strony Holandii brały udział także inne statki powietrzne: latające cysterny KC-10, samoloty transportowe oraz śmigłowce bojowe i transportowe.
(flightglobal.com)