Jak wiadomo Wielka Brytania niedawno wycofała ze służby swój ostatni lotniskowiec oraz samoloty Harrier. Aby podtrzymać nawyki pilotów i nie stracić doświadczenia związanego z operowaniem z pokładów lotniskowców pewna grupa pilotów Royal Navy będzie służyła na lotniskowcach amerykańskich. Będą tam zasiadali za sterami F/A-18 Super Hornet.
Nie dość, że przez najbliższe 10 lat Royal Navy nie będzie posiadała żadnego lotniskowca, to dwie znajdujące się w budowie jednostki będą lotniskowcami z płaskim pokładem i katapultami, a bez rampy ski jump. Jest to koncepcja odmienna od dotychczasowej, chociaż przypomnieć należy, że kilkadziesiąt lat temu Royal Navy korzystała już z lotniskowców tego typu. Co za tym idzie, jako główne uzbrojenie dla nowych jednostek zostały wybrane F-35C, takie same jak dla US Navy, które nie mają możliwości pionowego lądowania, jak ma to miejsce w przypadku wybranych przez USMC F-35B. Analogiczna metoda operowania F-35C i F/A-18E była kolejnym powodem oddelegowania Brytyjczyków na lotniskowce US Navy.
Znajdujące się w budowie lotniskowce typu Queen Elizabeth będą miały wyporność 58000 ton i będą zabierały niemal 50 samolotów i śmigłowców.
(strategypage.com)