Mąż amerykańskiej kongresmenki Gabrielle Giffords, ciężko rannej w głowę w styczniowej strzelaninie w Tucson w stanie Arizona po długich rozważaniach postanowił, że obejmie dowództwo nad zbliżającą się misją promu kosmicznego „Endeavour”.

Żona Kelly’ego przechodzi obecnie rehabilitację w Houston i to właśnie ze względu na jej bardzo szybkie postępy Kelly postanowił nie rezygnować z lotu.

– Bardzo dobrze znam moją żonę i wiem, czego by chciała – tłumaczy. – To ułatwia decyzję.

Kwietniowa misja STS-134 będzie ostatnią w karierze dwudziestoletniego „Endeavoura” i jedną z ostatnich w ogóle w historii promów kosmicznych. Wahadłowiec zabiera sprzęt badawczy i części zamienne dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, którą dowodzi obecnie brat bliźniak Marka Kelly’ego – Scott.

W strzelaninie, w której postrzelono Giffords, zginęło sześć osób (w tym sędzia federalny i dziewięcioletnia dziewczynka), a wiele innych odniosło rany. Sprawca, dwudziestodwuletni Jared Loughner, czeka obecnie w więzieniu federalnym na proces.

Czterdziestosześcioletni Mark Kelly, pilot US Navy i weteran pierwszej wojny w Zatoce Perskiej, wznowi przygotowania w poniedziałek. Będzie to dla niego czwarta wizyta w przestrzeni kosmicznej. „Endeavour” zaliczy zaś lot numer 25 w swojej historii oraz 134 w historii programu wahadłowców kosmicznych.

(bbc.co.uk)