5 stycznia dowódca Komponentu Lądowego Sił Zbrojnych Królestwa Belgii, generał dywizji Pierre Gérard, złożył życzenia noworoczne żołnierzom. Przy okazji napomknął o potencjalnym zakupie kołowych samobieżnych armatohaubic CAESAR (CAmion Équipé d’un Système d’Artillerie) kalibru 155 milimetrów. Nie jest to nic zaskakującego, jeśli wziąć pod uwagę kontakty Belgii i Francji w dziedzinie obronności. Zakup CAESAR-ów byłby ich logicznym rozwinięciem.

W 2018 roku szef Dyrekcji Ogólnej do spraw Zasobów Materiałowych w belgijskim ministerstwie obrony, generał Rudy Debaene, już w 2018 roku podkreślał, że CAESAR jest jednym z najpewniejszych rozwiązań dla belgijskiej artylerii. Zestawy kupione dla Composante Terre miałyby zostać zintegrowane w ramach programu Scorpion (Synergie du Contact Renforcée par la Polyvalence et l’infovalorisation).

Będzie to kolejny krok w kierunku ujednolicenia sprzętu znajdującego się na wyposażeniu sił zbrojnych obu krajów. Pozyskanie „mobilnej precyzyjnej artylerii dalekiego zasięgu” znalazło się w dokumencie „Strategiczna Wizja” i w budżecie belgijskiego ministerstwa obrony na 2021 rok. Systemy artyleryjskie dołączą do innego sprzętu z Francji. W październiku 2018 roku Bruksela zdecydowała o zakupie 60 kołowych wozów rozpoznawczych Jaguar EBRC i 382 transporterów opancerzonych Griffon VBMR. Dostawy mają zostać zrealizowane w latach 2025–2030.



Mimo że nie podano konfiguracji CAESAR-ów, które pozyska Bruksela, logika podpowiada, że będzie to nowszy sprzęt, posadowiony jest na podwoziach Tatra T-815 w układzie 8 × 8. System o masie około 30 ton ma 12 metrów długości, 3 metry szerokości i 2,8 metra wysokości. Opancerzona kabina – w której mieści się czteroosobowa załoga – zapewnia osłonę balistyczną na poziomie 3 i przeciwminową na poziomie 2 według NATO-wskiej normy STANAG 4569A/B. Pojazd może poruszać się z maksymalną prędkością 90 kilometrów na godzinę po drodze asfaltowej i 60 kilometrów na godzinę po w terenie. Zasięg wynosi około 600 kilometrów.

Nowa wersja jest zdolna zabrać jednorazowo do trzydziestu sześciu sztuk amunicji (wcześniej osiemnaście). Donośność zmodernizowanego CAESAR-a mieści się w zakresie od 4,5 do 40 kilometrów przy użyciu standardowych pocisków i 55 kilometrów podczas strzelania pociskami z napędem rakietowym (Extended Range Full-Bore). Szybkostrzelność to sześć strzałów na minutę. Dzięki nowemu automatowi ładowania skrócono czas przeładowania.



Do tej pory wyprodukowano i dostarczono ponad 300 CAESAR-ów. W listopadzie pojawiły się pierwsze informacje, że nowym użytkownikiem sprzętu tego typu mogło zostać Maroko, które zakupiło działa posadowione na ciężarówkach Arquus Sherpa 6 × 6. Na francuskie uzbrojenie zdecydowały się także Indonezja i Dania, która później dokupiła cztery dodatkowe haubice do piętnastu zamówionych w marcu 2017 roku. CAESAR-a zaproponowano jako przyszłą armatohaubicę dla US Army i Egiptu. Z Nexterem negocjuje też ministerstwo obrony Czech, które zamierza pozyskać pięćdziesiąt dwie armatohaubice.

Pod koniec grudnia pojawiły się informacje płynące z francuskich mediów, że tamtejsze ministerstwo sił zbrojnych podjęło decyzję o zamówieniu trzydziestu dwóch dodatkowych CEASAR-ów. Nowe uzbrojenie ma posłużyć do zastąpienia skonstruowanych w latach siedemdziesiątych haubicoarmat samobieżnych AMX-30 AuF1. Proces wymiany ma potrwać do 2030 roku.

Zobacz też: Białoruś zwiększa zasięg pocisków Poloneza

(defencebelgium.com)

Tatra Trucks a.s.