W Mogadiszu doszło do ataku samobójczego na turecką bazę wojskowo-szkoleniową. Napastnikowi nie udało się wedrzeć do wnętrza kompleksu, jednak gdy został zatrzymany przez strażników, odpalił przenoszony ładunek wybuchowy. Zginęło dwóch Somalijczyków. Odpowiedzialność za atak wzięła na siebie Asz-Szabab.

Kapitan miejscowej policji Mohamed Husajn oświadczył, że nieudany zamach nastąpił rano, gdy przebywający w bazie kadeci odbywali musztrę. Zamach był zaskoczeniem, ponieważ do tej pory nie doszło do bezpośredniego ataku na ukończoną cztery lata temu turecką bazę w Mogadiszu. Pułkownik Ahmednor Abdulle stwierdził, że śledczy muszą ustalić, dlaczego napastnikowi udało się podejść tak blisko zabudowań.

Mehmet Yılmaz, ambasador Turcji w Mogadiszu, potwierdził, że zamachowca zauważono dopiero przy głównej bramie bazy. Somalijscy żołnierze zatrzymali podejrzanego mężczyznę, który nagle odpalił przenoszony ładunek. Strażnicy w ostatniej chwili otworzyli ogień. Według tureckiego ministerstwa obrony w zamachu nie ucierpiał żaden obywatel Turcji. Jednocześnie Yılmaz zapewnił, że Ankara nie porzuci „somalijskich braci” w ich walce przeciwko terrorystom.

O ile jednak do ataków na turecką bazę wcześniej nie dochodziło, o tyle nie był to pierwszy atak Asz-Szabab na Turków w Somalii. 12 maja ubiegłego roku doszło do zamachu na tureckiego inżyniera w zachodnim Mogadiszu. Turek i jego ochroniarz stracili życie eksplozji bomby ukrytej w samochodzie.

Sytuacja w Somalii

Od lat Somalia pozostaje synonimem państwa upadłego. Od lat 90. ubiegłego wieku kraj rozdarty jest przez wojnę rządu centralnego z ekstremistami należącymi do Asz-Szabab. Terroryści całkowicie zdominowali lokalny świat przestępczy, zyskując dostęp do ogromnych środków wykorzystywanych do prowadzenia trwającej od dekad walki.

W kraju stacjonują znaczne siły Unii Afrykańskiej, które wspierają Somalijczyków, jednak terroryści nadal kontrolują znaczne obszary, szczególnie na prowincji. Duże znaczenie w wypieraniu Asz-Szabab mają również amerykańskie naloty, które okazały się najskuteczniejszą metodą likwidacji kryjówek bojowników. Innym problemem dla Mogadiszu jest kwestia poszukiwania porozumienia z separatystami z Somalilandu i pozostałych nieuznawanych republik.

Zobacz też: Tureckiemu lotnictwu brakuje pilotów

(apnews.com)

AMISOM Public Information / Stuart Price